Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Ochronki koniec


Kolejna fundacja w Nienadówce przechodzi do historii.
Po 99 latach dobiegła końca historia ochronki Sióstr Służebniczek w Nienadówce. Z końcem sierpniu 2025 roku ostatnia siostra opuści ten przybytek, a budynek - przez dekady miejsce wychowania, modlitwy i pomocy - zostanie zamknięty na zawsze. To symboliczny koniec fundacji Michała i Anny Ożogów, którzy w 1923 roku dali początek tej instytucji. Do historii przechodzi coś co zawsze przecież było. Wielka to szkoda dla całej społeczności

Budynek ochronki (1969)

nienadowskiej, dla sióstr zakonnych, dla fundatorów, dla wszystkich.

W ostatnich ogłoszeniach parafialnych znalazł się taki zapis (pkt. 12):
„W piątek zostanie odprawiona ostatnia Msza Święta w klasztorze Sióstr Służebniczek o godz. 9.00. Siostry zamykają i opuszczają naszą parafię po 99 latach. Bóg zapłać za piękną posługę przez te lata.”

To smutna wiadomość. Kolejny raz w Nienadówce coś ważnego upada i - jak się wydaje - nikt nie próbuje temu zaradzić. 4 czerwca 2022 zakończyła działalność ochronka, tj. zamknięto działające tu przedszkole Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP NP pw. św.Józefa". W w lipcu b.r. odeszła siostra Aneta Śmiała, z końcem sierpnia odejdzie organistka, siostra Danuta Błaż. Rozumiem realia naszych czasów: dziś wszystko musi się bilansować finansowo, powołań zakonnych jest coraz mniej, a co za tym idzie brakuje sióstr do prowadzenia placówek. To procesy raczej nieodwracalne. Jednak czy zawsze musi być następować całkowita likwidacja, a sprzedaż sposobem na rozwiązanie problemu?

Można przecież pomyśleć o innym wykorzystaniu tego miejsca - np. o stworzeniu dziennego domu opieki dla seniorów. Starszych ludzi w Nienadówce nie brakuje, wielu z nich nie ma możliwości, by wyjść z domu i spotkać się z innymi. Kilkugodzinny pobyt wśród znajomych, pod fachową opieką, byłby dla nich ogromnym wsparciem. To oczywiście tylko moja sugestia, bo jak dotąd decyzje podejmowane przez odpowiedzialnych za takie sprawy sprowadzają się do prostego rozwiązania: zamknąć i zlikwidować.

Tymczasem warto pamiętać, że będzie to już trzecia likwidacja zobowiązań fundacyjnych, jakie przyjęła parafia Nienadówka. Historia ochronki sięga 1923 roku, kiedy to Michał Ożóg zapragnął w swojej rodzinnej wsi założyć placówkę prowadzoną przez Siostry Służebniczki.

Ofiarował na ten cel grunt, murowany dom, zobowiązał się do pokrycia kosztów opłat rządowych, budowy zabudowań gospodarczych i ogrodzenia całej posesji. W zamian nałożył na Zgromadzenie obowiązek prowadzenia ochronki dla dzieci, organizowania kursów kroju i szycia, opieki nad chorymi oraz corocznego odprawiania sześciu Mszy Świętych za fundatora i jego rodzinę. Dodatkowo

Michał i Anna Ożogowie

Maria Ożóg, żona Franciszka, podarowała 2 morgi lasu, co miało zapewnić siostrom opał.

W 1924 roku proboszcz ks. Ludwik Bukała rozpoczął starania o sprowadzenie sióstr. Po śmierci fundatora jego krewni wraz z proboszczem doprowadzili sprawę do końca i w 1926 roku przyjechały do Nienadówki pierwsze siostry: Bernarda Zawolska i Urszula Wiktor. Ochronkę poświęcono 24 sierpnia, w dzień odpustu parafialnego i jubileuszu 25-lecia kapłaństwa ks. Bukały.

Siostry natychmiast podjęły obowiązki: prowadziły ochronkę dla dzieci, pomagały chorym, opiekowały się kościołem, dbając o ołtarze, bieliznę i paramenty liturgiczne. Stary, zawilgocony budynek nie nadawał się jednak na dłuższą metę do zamieszkania. Już rok później, dzięki wsparciu finansowemu Heleny Hermanowej (1000 dolarów) i darowiźnie 3 mórg lasu Jana Ożoga z Wiśniowej, rozpoczęto budowę nowego domu.

Jednym z zapisanych w akcie fundacyjnym obowiązków było odprawianie sześciu Mszy Świętych rocznie za fundatora i jego rodzinę. Trudno dziś ocenić, czy obowiązek ten był realizowany w pełni. Wiadomo jednak, że już w przeszłości podobne zobowiązania bywały redukowane na prośby proboszczów, ale zawsze decyzją Kurii Biskupiej.

Przykłady:
W związku z tamtejszym pismem z dnia 19.I.1945 L.5 skoro Msze fundacyjne za dusze Koseckiego i Grabińskiego, za ks. Antoniego, Walerego i Ludwika Momidłowskich, oparte są na kapitałach od któych przez czas wojny niema żadnych dochodów, na mocy władzy przysługującej Nam z Kwinkennałów, redukujemy je, na 1 Mszę cichą rocznie za wszystkie powyższe dusze. Po wojnie należy
Nam powyższą sprawę przedstawić celem jej definitywnego uregulowania.


  • Do Wielebnego Urzędu Parafialnego w Nienadówce.
Uwzględniając podanie w prośbie z dnia 8 X 1952 r. L.114 ponieważ fundacja mszalna Krzysztofa Kostki i Anny Stangerberów przynosi minimalny dochód, na mocy władzy przysługującej Nam z Kwinkennałów, redukujemy je tymczasowo z 12 na dwie ciche Msze św. rocznie za dusze fundatorów. W razie poprawy stosunków gospodarczych, jeżeli dochód się zwiększy, należy sprawę ponownie
Kurii Biskupiej przedłożyć do definitywnego jej uregulowania.


Czy podobna decyzja Kurii zapadła także w sprawie fundacji Michał i Anna Ożóg z Nienadówki? Tego dziś nie wiemy. Wiadomo tylko jedno - po 99 latach historia ochronki i pracy Sióstr Służebniczek w Nienadówce dobiegła końca.

Dziś mogę tylko przypomnieć wszystkie materiały, które znajdują się na naszej stronie, dotyczące tej zasłużonej dla Nienadówki instytucji:

przyg. Antonina Krzanowska
Bogusław Stępień


Budynek ochronki (sierpień 2025)

Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013