Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Gazetniki z Nienadówki


we wspomnieniach rodzinnych.

Wspomnienia prawnuczki Wojciecha Ożoga, znanego jako "Gazetnik"
Co wiem o swoim pradziadku?

Teresa Baran



O swoim pradziadku Wojciechu Ożogu wiem tyle, ile przekazała mi rodzina i ile udało mi się wyczytać z parafialnych ksiąg. Urodził się w 1850 roku, a zmarł w 1932. Był człowiekiem, jak na swoje czasy, niezwykle światłym - umiał czytać, pisać i liczyć, co w tamtych czasach wcale nie było takie powszechne.

Posiadał duże gospodarstwo rolne, do którego należała także spora część lasu. Pradziadek posiadał nie tylko ziemię, ale i różne warsztaty - kuźnię i warsztat stolarski. W kuźni kuto konie, robiono zawiasy do drzwi, zamki, okucia okienne, krzyże do kapliczek i na cmentarz, a także siekiery i inne potrzebne przedmioty z metalu. Działo się tam dużo - kuźnia tętniła życiem.

Warsztat stolarski był jego pasją. Pracował tam z uczniami, uczył ich jak budować domy z bali, jak kłaść gont na dachach. Jednym z jego
powiększ zdjęcie

Wojciech Ożóg "Gazetnik

zdolniejszych uczniów był Wojciech Kubas - głuchoniemy mężczyzna o niskim wzroście, który mieszkał pod lasem razem z siostrą, również głuchoniemą. W warsztacie tworzono drzwi, okna, ozdobne ramki do obrazów, meble dla zamożniejszych - kredensy, stoły, szafy, a dla biedniejszych – zwykłe ławki, choć dla bogatszych robiono nawet dębowe. Pradziadek sam zbudował całe swoje obejście; dom, stodołę i oborę. Drzwi i meble w jego domu były pięknie rzeźbione.

Pradziadek był człowiekiem ciekawym świata. Podróżował do Krakowa, Wiednia, Lwowa, a nawet do Rzymu - był tam na pielgrzymce chłopów polskich. Walczył tam o zmniejszenie danin płaconych przez nich na kościół. Choć nic tam nie udało się osiągnąć, przywiózł z tej wyprawy krzyżyk i parę obrazków - mówił, że łatwiej się je przewoziło w rulonie. Ta chłopska pielgrzymka do Rzymu odbyła się w roku 1877, podróżowali koleją. Organizatorem pielgrzymki był ks. Stanisław Stojałowski wielki orędownik spraw chłopskich. Cała ta wyprawa do Rzymu została opisana w wydawanej przez ks. Stojałowskiego gazecie powiększ zdjęcie
"Wieniec". Na zdjęciu powyżej widzimy Ożoga Józefa syna Wojciecha, pokazującego tę gazetę z artykułem "Pielgrzymka do Rzymu", swojemu wnukowi Tadeuszowi.

Z ksiąg parafialnych dowiedziałam się, że rodzicami Wojciecha Ożoga, a moimi pra pra dziadkami byli Antoni Ożóg i Katarzyna z domu Nowak. Mieli oni kilkoro dzieci: Walenty (1844), Józef (1848-1848), Katarzyna (1849), Wojciecha (1850-1932), Jana Nepomucena (1853), Zofię (1859-1939) Annę (1862-1863) i Annę (1864-1865). Co ciekawe, w księgach parafialnych nie znalazłam aktu ślubu Antoniego Ożoga i Katarzyna z domu Nowak, ani aktu urodzenia pradziadka Wojciecha Ożoga.

 powiększ zdjęcie
Z rodzinnych opowieści wiem też, że brat pradziadka – Józef* – miał las i był starym kawalerem. Ksiądz z parafii, mądry człowiek, poradził mu, by w podzięce za to, że przeżył wojnę w zdrowiu, oddał ten las siostrom zakonnym z Ochronki. Tak też zrobił – drewno z tego lasu służyło zakonnicom do grzania, gotowania i pieczenia chleba.

Uwaga admina: *) W przekazie musi być błąd, Józef zmarł w wieku dziecięcym, w materiale o ochronce jest wspomniany Jan Ożóg z Wiśniowej, jako ten, który las siostrom zakonnym zapisał. Wspomniany ksiądz, to urzędujący wówczas ks. Ludwik Bukała

Pradziadek Wojciech działał też w Kasie Stefczyka – instytucji, która wspierała lokalnych gospodarzy finansowo. Kasa Stefczyka w Nienadówce założona została 1909 roku, w pamiątkach rodzinnych pozostał ciekawy dokument dotyczący działalności tej instytucji. Jest to szesnastostronicowy Okólnik z 1899 roku, do zarządców kas w pow. kolbuszowskim. Zarząd był zobowiązany do przechowywania go w skrzyni kasowej, o czym informuje pieczęć na ostatniej stronie.
powiększ zdjęcie

strona 1

powiększ zdjęcie

strona 16

Zapraszam do zapoznania się z dokumentem w materiale: Okólnik kasowy z 1899r.

W 1876 roku, mając 24 lata, pradziadek Wojciech ożenił się z Agnieszką Kołodziej, siedemnastoletnią córką Andrzeja i Katarzyny Ciupak.
powiększ zdjęcie
Urodziło im się dziesięcioro dzieci:
  • Zofia (1877) - wyszła za Józefa Ożoga, brata fundatora ochronki.
  • Jan (1880) - ożenił się z Rozalią Rumak.
  • Maria (1883-1929)
  • Katarzyna (1886)
  • Anna (1889-1910)
  • Antoni (1891)
  • Wiktoria (1894) - wyszła za Jakuba Drapałę, brata Jana Drapały - Legionisty.
  • Józef (1897) - ożenił się z Zofią Ożóg
  • Franciszka (1899) - wyszła za Franciszka Ożoga, u nich to podczas okupacji mieszkała Emilia Grotowska z synami, Jerzym i Kazimierzem.
  • Aniela (1902) - wyszła za Piotra Nowaka, dziadka ks. Wojciecha Ożoga.
Nie wiem, czy Agnieszka umiała czytać i pisać, ale wiem, że potrafiła zadbać o swoje dzieci i gospodarstwo. Miała do pomocy służącą.

Józef, ich syn, a mój dziadek, walczył podczas I wojny światowej na froncie włoskim. Został ranny w nogę w bitwie w pobliżu Wenecji nad rzeką Piawą, walki toczyły się pomiędzy 15–23 czerwca 1918 roku i zakończyły wielką porażką CK Armii. Z tamtego czasu zachowały się zdjęcia ze szpitala polowego – niestety zniszczone. Na odwrocie była wiadomość napisana ołówkiem, czas zrobił swoje i litery zniknęły.
powiększ zdjęcie

Józef Ożóg na dole pierwszy z prawej.


Józef Ożóg na powyższym zdjęciu w szpitalu jest w mundurze CK Armii, prawdopodobnie po rekonwalescencji wstąpił do Legionów Polskich. Z tego okresu pochodzi piękna pamiątka rodzinna, zdjęcie Józefa Ożoga w mundurze legionisty. Trochę światła na okres służby Józefa Ożoga, rzuca pismo napisane własnoręcznie przez Wojciecha Ożoga - Gazetnika, jego ojca. Wojciech Ożóg, gospodarz z Nienadówki zwraca się do "Powiatowej Komendy Uzupełnień w Kolbuszowej i Rzeszowie" w sprawie syna Józefa, żołnierza 2 Pułku Piechoty Legionów, 8 Kompani, 2 plutonu, 2 baonu. Nr. poczty polowej - 26. Pismo jest datowane na 8 grudnia 1920 r.
powiększ zdjęcie

Józef Ożóg - Legiony Polskie.

powiększ zdjęcie

List Wojciecha Ożoga- Gazetnika


O czym z niego się dowiadujemy? Ważna informacja to miejsce służby Józefa Ożoga, jest to 2 Pułk Piechoty Legionów. Wojciech Ożóg - Gazetnik dalej pisze:

Jak stwierdza załączony Wyciąg metrykalny mam 70 lat, a jego żona Agnieszka lat 61. Ze względu na wiek - jak napisał - "nie jesteśmy zdolni do robót gospodarskich i wogóle niezdolni do zarobkowania. Gospodarstwo moje składa się z ?? morgów roli, które to syn mój Józef z rodziną uprawiał i nas jako jedyny żywiciel utrzymywał, bo chociaż mam trzy córki to Maryanna jest ułomna i do pracy całkiem niezdolna. Wiktorya zamężna Drapała ????? swoje gospodarstwo, a młodsze Franciszkę i Anielę, utrzymywał je ich brat Józef. Na te wszystkie okoliczności uprasza podpisany jako ojciec reklamenta.
Wysoka Komendo
chciej uwolnić Józefa Ożoga od dalszej służby wojskowej, obecnie przy 2 Pułku Legionów, 8 Kompanii, 2 Pluton, 2 baon, nr. p.p. 26.

Wojciech Ożóg Nienadówka 8/12 1920

 powiększ zdjęcie
W okresie międzywojennym do domu Ożogów zjeżdżała liczna rodzina – z Borku Starego, Będziennicy, Wiśniowej i pobliskiego Sokołowa. Pamiętam nazwiska: Łuszczki, Piela. Nie jestem pewna, czy wszyscy byli krewnymi, czy też po prostu przyjaciółmi rodziny.

Spora część "Gazetnikowej kolekcji" została przekazana przez syna "Gazetnika", Józefa Ożoga do Towarzystwa Regionalnego Ziemi Rzeszowskiej. Na potrzeby strony rodzina udostępniła nam dwa dokumenty wydane przez to muzeum, poświadczające przekazanie pamiątek po Wojciechu Ożogu, kolekcjonerze i poecie ludowym z Nienadówki. Z tych darów udało się z nich pozyskać za opłatą i przedstawić na naszej stronie, tj. kartę pocztową i opracowanie ks. Momidłowskiego - O pożywieniu, mieszkaniu i ubiorze.
 powiększ zdjęcie
 powiększ zdjęcie


Pierwszy dokument poświadczający, datowany jest na 7 września 1936 rok, a w wykazie pamiątek znajdujemy:
  • Ks. Momidłowski - O pożywieniu, mieszkaniu i ubiorze.
  • Zezwolenie na sprzedaż gruntów w r. 1801, podpisany - Grabiński
  • Kartka pocztowa od ks. Stojałowskiego i jego historiografia z podpisem dla śp. Wojciecha Ożoga
  • Fotografia Wojciecha Ożoga (Gazetnika) i Macieja ????
  • Projekt P. Zubrzyckiego na kościół w Sokołowie.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
Drugi dokument poświadczający z datą 29 sierpnia 1936 rok, zawiera kolejny wykaz pamiątek:
  • Tomik poezji Marcina Wolskiego, przepisany na początku XIX wieku.
  • Trzy fajki rzeźbione w drzewie.
  • Pozwolenie na ślub z roku 1780.


W dniu 20 października 1936 roku w czasopiśmie "Zew Rzeszowa" ukazała się lista darczyńców i przekazanych eksponatów rzeszowskiemu muzeum.

powiększ zdjęcie

Moja babcia ze strony mamy pokazała mi w lesie miejsce, podczas okupacji niemieckiej zabito trzech żydów: Mośka, Śmula i Abrama. Żydzi ci ukrywali się w gazetnikowym lesie. Tam mieli swoje wykopane ziemianki. Niestety ktoś doniósł Niemcom o tych żydach. Hitlerowcy pojechali do lasu i tam ich zabili. Miejsce tego mordu to las należący do sióstr zakonnych tzw. las ochronkowy, podarowany im kiedyś, przez Jana Ożoga brata Wojciecha Ożoga - Gazetnika. Kiedy po dokonanej zbrodni hitlerowcy odjechali, dwóch gospodarzy z Nienadówki Maziarz Wojciech i Tomasz Ożóg pochowali ich ciała w miejscu mordu.

Uwaga admina: Powyższa opowieść jest mi znana z innego źródła, potwierdza ją Walenty Pikor, który wydarzenie to datował na 1942 rok i opisywał je tak:

Kolejny przykry wypadek zaistniał ponownie na Porębach, a właściwie w lesie prywatnym Ożoga z Nienadówki. Po wywiezieniu żydów do getta w Sokołowie, kilku młodych żydów z Nienadówki uciekło, schronili się w lesie, często kręcili się po wsi. Więcej jednak przebywali w lesie. Właśnie w lesie Ożoga mieli swoją kryjówkę. Tam sobie gotowali jedzenie i tam spali. Broni nie mieli. Znalazł się jednak zdrajca, który ich wyśledził i sprowadził szwabów. Niemcy podjechali blisko, ośmieleni tym, że żydzi są bezbronni i wystrzelali ich wszystkich będących przy ognisku. Ocalał tylko jeden, który poszedł po wodę do rzeki.

Udało się nam z lokalizować obszar mordu, miejsca pochówku narazie nie odnaleziono.






** ** **

Wojciech Ożóg "Gazetnik" zmarł 17 listopada 1932 roku, jego syn Józef 1 marca 1986 roku. Obaj spoczywają we wspólnej mogile wraz z małżonkami na cmentarzu parafialnym w Nienadówce.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie


Dziękuję bardzo za tak piękny przekaz rodzinny, za przesłane zdjęcia i ogromną ilość dokumentów, które po przygotowaniu zostaną umieszczone w "Archiwum Gazetnika".

przyg: Elżbieta Motyl
Bogusław Stępień


Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013