bolesnych wspomnień - mogły być wysłuchane. To właśnie oni opowiadali, kogo widzieli wywożonego do lasu, co słyszeli nocą, co odkrywali przypadkowo po wojnie. To są relacje
szczególnie cenne i żywe.
Dziś rzadko kto przypomina, że w tych mogiłach spoczywają nie tylko żołnierze AK i WiN, ale i ludzie innych narodowości radzieckich - ofiary tego samego aparatu terroru, które nie
oszczędzało nikogo. NKWD mordowało zarówno: Polaków, Ukraińców, Rosjan i sołdatów z dalekiego Azerbejdżanu.
Las milczy. Dokumenty milczą. A prawda - zamiast stawać się jaśniejsza - jakby coraz głębiej zapadała w ziemię. Dlatego przypominam dziś kilka tekstów sprzed trzech dekad. Warto
do nich wrócić, bo ich autorzy mieli to, czego dziś już nie mamy - żywą pamięć świadków.
|