Sprawa dwóch jeńców – oficerów Armii Czerwonej (28 czerwca 1943 r.)
Rankiem następnego dnia, tj. 28 czerwca 1943 r., w lesie ujęto dwóch podejrzanych o szpiegostwo oficerów Armii Czerwonej, których rozbrojono. Według relacji
Rzepki: „Dyzma zameldował Pługowi o schwytaniu jeńców i oświadczył, że należy ich zlikwidować. Pług pytał każdego z obecnych członków sztabu o zdanie, na ogół sztab wypowiedział
się za zlikwidowaniem, jedna lub dwie osoby wstrzymały się od wypowiedzi, ja natomiast sprzeciwiłem się stanowczo, motywując to następująco: 1 – są oni tak samo żołnierzami, jak
my, są w tym gorszym położeniu, że są bezbronni, a przecież mordowanie jeńców stanowczo nie leży w naturze polskiej i jest sprzeczne z kodeksem żołnierskim, 2 – jeśli tych
oficerów (..) zbierzemy i damy im broń i przewodnika i powiemy im, że jesteśmy z AK, to ci ludzie dotarłszy do swoich mogą nam tylko dobrą propagandę zrobić, opowiadając, że w
lasach polskich spotkali oddział AK, który się do nich jak najlepiej ustosunkował. To moje stanowisko [„]Karol[”] [Lucjan Ślaski] nazwał stanowiskiem baby, natomiast »Jan« [por.
Jan Przysiężniak?] z placówki »Józefa« [tj. placówki AK „20” Hyżne kpt. Mieczysława Chendyńskiego?], który zdaje się początkowo wypowiedział się za likwidacją podszedł do mnie i
uścisnął mi rękę i oświadczył, że się zupełnie solidaryzuje z moim stanowiskiem. Jaką decyzję powziął [„]Pług[”] i jaki rozkaz wydał [„]Dyzmie[”], tego nie wiem. Dowiedziałem się
natomiast później, że oddział [„]Dyzmy[”] tych oficerów zamordował. O ile sobie przypominam (...) zamordowanie odbyło się na oczach całego oddziału. Skutek był taki, że trzech
ludzi z Bud, najbiedniejszej wsi tego rejonu, którzy zgłosili się na ochotnika uciekło (Wiadomości te podał mi »Karaś«(Pałka Władysław). Pałka, o ile sobie przypominam także był
obecny na tej odprawie. [„]Pług[”] bezwzględnie odpowiada za życie tych ludzi. Gdyby wydał rozkaz puszczenia wolno tych oficerów – [„]Dyzma[”] na pewno nie odważyłby się zrobić
tego na własną rękę, a w żadnym wypadku nie złożyłby o tym fakcie meldunku, jak to zrobił, odpowiedni meldunek wpłynął i został przekazany do dowództwa Okręgu
(Podokręgu)”6.
Z kolei w zeznaniach złożonych 29 maja 1948 r. przed oficerem śledczym MBP Romanem Laszkiewiczem dodatkowo wyjaśnił: „W maju lub czerwcu 1943 r. lub 1944 r.
bazujący w lasach oddział Armii Krajowej pod dowództwem Lutaka Józefa ps. »Dyzma« zamordował trzech[?] jeńców radzieckich. W lesie odbyła się odprawa, na której był obecny „Pług”
– Ciepliński wraz ze sztabem, w którego skład wchodzili:, ja, Bednarek [Bonarek] Rudolf ps. »Hanys«, Szenfeld Tadeusz [kpt. Tadeusz Zieliński vel Tadeusz Schonfelder] ps. »Obuch«,
»Mazepa« [Władysław Miciek], Pałka Władysław ps. »Karaś«, Lis Tadeusz ps. »Ukleja«, ps. »Karol« [Lucjan Ślaski], »Jan« [kpt. Piotr Baran] i inni, których nie przypominam sobie.
(…) »Pług« po kolei pytał wszystkich obecnych o zdanie, jak należy postąpić w tej sprawie. Padały różne zdania. O ile sobie przypominam prawie wszyscy wyrazili opinię, że należy
zatrzymanych jeńców radzieckich zlikwidować. Jaki ostatecznie rozkaz wydał Ciepliński tego nie wiem. Ja osobiście byłem zdania, żeby jeńców tych, którzy byli oficerami Armii
Czerwonej, bezwzględnie wypuścić. Jeńcy zostali zlikwidowani w lesie k. Bratkowic. O zamordowaniu dowiedziałem się z meldunku Lutaka Józefa ps. »Dyzma« i od leśniczego
[Władysława] Barana z Bratkowic”37.
W sprawozdaniu z działalności oddziału „Sokół” przygotowanym przez Józefa Lutaka znalazła się jedynie bardzo lapidarna informacja, że 28 czerwca 1943 r.
„rozstrzelano dwóch bolszewików, którzy przypuszczalnie prowadzili akcję na rzecz Rosji na ziemiach polskich. Byli to dwaj oficerowie Armii Czerwonej”38. W dalszej
części sprawozdania można przeczytać: „Wyrok wykonali podchor. Gil [Stanisław Panek] i partyzant Orlik [Wiktor „Tolek” Błażewski] na oczach całej grupy
partyzanckiej”39. Obaj należeli do najlepiej wyszkolonych żołnierzy dywersji. Jak bardzo traumatycznym przeżyciem dla każdego z uczestników szkolenia partyzanckiego
była „likwidacja” bezbronnych jeńców wojennych niech świadczą dalsze uwagi zawarte w sprawozdaniu Lutaka: „Była to próba twardości partyzantów i z próby tej wyszli oni dodatnio
poza Nowiną [Jakubem Żyłą], który oświadczył, że do akcji partyzanckiej się nie nadaje, bo ma czułe serce, czuje się chory i prosi o zwolnienie i tego samego dnia wieczorem
odszedł do domu po uzyskaniu ode mnie zwolnienia. Równocześnie 28 czerwca między 2 h a 10 h uciekł przyprowadzony przez [„] Jana[”]40 z Kefiru Pruch [NN] zostawiwszy 1
kb i 30 naboi”41. W innym miejscu Lutak wskazuje, że „Pruch” zbiegł 27 czerwca 1943 r. z lasu Bratkowice42.
W związku z meldunkiem por. Józefa Lutaka („Sokoła”), który to dokument dostał się w ręce MBP na skutek przejęcia archiwum Inspektoratu AK Rzeszów, „Pługowi”
przedstawiono w akcie oskarżenia zarzut udziału w zabójstwie jeńców radzieckich. Na temat okoliczności związanych z wykonaniem wyroku śmierci Ciepliński, pytany 21 października
1948 r. przez oficera śledczego MBP por. Jerzego Krzyżanowskiego 43, wyjaśniał to w następujący sposób:
„Pyt.: Przedstawia się Wam dokument zaczynający się słowami »Sokół, 5 VII 43, Sprawozdanie z 10-dniowej akcji partyzanckiej …« a kończące się słowami »…poszwa
…, 3 chusteczki, Sokół« 44, wyjaśnijcie, kto pisał ten dokument i do kogo był on skierowany?
Odp.: Okazany mi dokument, w którym jest mowa o przeprowadzonej w okresie od 24 VI do 4 VII 43 r. akcji partyzanckiej na terenie Rzeszowskiego Inspektoratu AK
ze szczegółowym opisem przebiegu partyzantki, która między innymi w dniu 28 VI 43 r. rozstrzelała dwóch oficerów Armii Czerwonej zbiegłych z niewoli niemieckiej jest sprawozdaniem
dowódcy tej partyzantki Lutaka Józefa ps. [„]Sokół[„] skierowanym do kierownictwa inspektoratu Rzeszowskiego Inspektoratu AK.
Pyt.: Z czyjego polecenia zostali rozstrzelani dwaj oficerowie Armii Czerwonej ?” Odpowiadając na to pytanie Łukasz Ciepliński okoliczności zdarzenia
przedstawił zupełnie inaczej niż Rzepka: „Odp.: 27 VI 1943 r. byłem razem z Rzepką Józefem na kontroli wspomnianej partyzantki. Od »Sokoła« [Józefa Lutaka] dowiedziałem się, że w
lesie, przez który grupa przechodziła zostali schwytani dwaj oficerowie Armii Czerwonej, którzy zbiegli z niewoli niemieckiej. »Sokół« prosił mnie o zlikwidowanie tych ludzi.
Mimo, że byli to jeńcy zarządziłem wśród obecnych oficerów głosowanie, które miało zadecydować o wykonaniu wyroku śmierci na tych dwóch jeńcach. W głosowaniu większość
wypowiedziała się za zwolnieniem jeńców i na tej podstawie poleciłem Lutakowi zwolnić zatrzymanych. Po opuszczeniu przeze mnie grupy w parę dni później dowiedziałem się, że Lutak
dwóch oficerów Armii Czerwonej zlikwidował.
Pyt.: Dlaczego więc w spisie uczestników partyzantki udzieliliście Sokołowi pochwały, »Gilowi« [Stanisławowi Pankowi] i »Orlikowi« [Wiktorowi Błażewskiemu],
którzy wykonali wyrok śmierci na oficerach radzieckich, pochwały i awans ? Odp.: »Orlikowi« i »Gilowi« udzieliłem pochwały i awanse dlatego, że wyróżnili się w akcji partyzanckiej
a wyrok wykonali jako podlegli Lutaka ps. »Sokół«, zaś »Sokołowi« udzieliłem pochwały za wzorowe przeprowadzenie partyzantki, natomiast za niewykonanie rozkazu przeniosłem go z
funkcji oficera dywersji inspektoratu na funkcję oficera dywersji obwodu dębickiego AK. Innych sankcji karnych wobec »Sokoła« za jego czyn nie zastosowałem”45.
Z wyjaśnieniami „Pługa” zdaje się częściowo korespondować relacja Adama Lazarowicza („Klamry”). Według jego zeznań własnych: „W lasach kolbuszowskich, jak
słyszałem od Cieplińskiego, a później Lutaka, ubezpieczenia partyzanckie natknęły się na dwu lub trzech (nie pamiętam dokładnie) ludzi, przy których znaleziono broń i mapy. Byli
to jak później stwierdził Lutak, oficerowie Armii Czerwonej zbiegli z niewoli niemieckiej. Przy tejże partyzantce był wtedy obecny, czy też później nadszedł Ciepliński na
kontrolę, jako inspektor. Jak mi mówili Ciepliński i Lutak, odbyła się jakaś narada, co z tymi oficerami zrobić. Ciepliński miał wówczas wypowiedzieć się za puszczeniem ich wolno,
Lutak natomiast przeforsował przy głosowaniu, jakie się tam miały odbyć, swój wniosek zastrzelenia tychże, co zostało wykonane. Motywem, jaki Lutak wysuwał, była z największym
wówczas nasileniem forsowana przez propagandę londyńską »sprawa katyńska«. Nie mając zamiaru obciążania Cieplińskiego jako obecnego tam przełożonego, który mógł zabronić dokonania
morderstwa, mimo wyników głosowania, stwierdzić muszę, że tenże opowiadając mi bardzo krótko o tym fakcie, powiedział mi, że czuje się bardzo źle z tego powodu, że dopuścił do
tego, by dokonano tego wbrew jego wnioskowi”46.
Wersja Cieplińskiego wydaje się być mniej wiarygodna, ponieważ niewykonanie rozkazu inspektora AK przez por. Józefa Lutaka musiałoby się spotkać ze znacznie
surowszą sankcją karną. W sprawozdaniu Lutaka z 5 lipca 1943 r. lub w sprawozdaniu z akcji partyzanckiej sporządzonym przez samego „Pługa” dla komendanta Okręgu AK Kraków Edwarda
Godlewskiego („Gardy”) z lipca 1943 r. znalazłaby się z pewnością adnotacja o samowolnej decyzji „Dyzmy” co do rozstrzelania oficerów i jego karnym przeniesieniu. Przykładowo, na
teren innego inspektoratu tarnowskiego i Obwodu AK Brzesko przeniesiono karnie zastępcę „Pługa”, zawodowego oficera 17 pułku piechoty, por. Franciszka Bloka
(„Soplicę”)47, o czym Ciepliński wyraźnie raportował wcześniej w marcu 1943 r.48
Należy pamiętać, że w chwili składania zeznań przez Cieplińskiego nie żyli kpt. Józef Lutak (poległ 20 sierpnia 1944 r.) i Wiktor Błażewski (poległ 17 maja 1945
r.), a „Pługowi” z oczywistych powodów zależało na umniejszeniu swego udziału w odpowiedzialności za śmierć jeńców sowieckich, stąd wyjaśnienia o „kolegialnym” podjęciu decyzji.
Trudno dzisiaj wyjaśnić swoistą degradację Lutaka z funkcji zastępcy oficera dywersji inspektoratu na niższe stanowisko oficera dywersji obwodu, aczkolwiek podobny los spotkał
Józefa Rzepkę, który z funkcji adiutanta Inspektora został przeniesiony najpierw na stanowisko zastępcy komendanta Podobwodu AK Rzeszów–Północ, a później komendanta mieleckiego
Obwodu AK. Przeniesienie służbowe Lutaka do dębickiego Obwodu AK powodowane było więc innymi przyczynami, a związanymi raczej z wpisaniem go na listę proskrypcyjną osób
poszukiwanych przez rzeszowskie gestapo.
Najprawdopodobniej było tak, że kpt. „Pług” zarządził jawne głosowanie oficerów sztabu, chociaż sam czuł, że zgodnie z Konwencją genewską o traktowaniu jeńców
wojennych z 1929 r. należy obu Sowietów uwolnić i być może nawet za tym głosował. Ponieważ jednak większość głosujących oficerów podzielała argumentację „Dyzmy” i zagłosowała za
ich „likwidacją”, Ciepliński się temu nie przeciwstawił i w rezultacie takiej jego postawy Lutak jako dowódca oddziału formalnie wydał rozkaz egzekucji jeńców. Oczywiście
Ciepliński jako jego przełożony mógł zmienić podjętą „kolegialnie” decyzję i wydać rozkaz ich uwolnienia. Trudno jednak byłoby mu wytłumaczyć, dlaczego w ogóle poddał pod
głosowanie rozstrzygnięcie co do życia lub śmierci czerwonoarmistów.
Według Piotra Szopy oficerowie sowieccy byli najprawdopodobniej zrzuceni na teren Rzeszowskiego Inspektoratu AK w celu prowadzenia działalności wywiadowczej
49 . Nie udało się ustalić, czy w chwili zatrzymania byli uzbrojeni, ani czy byli chociaż przesłuchiwani, a jeśli tak, to jakie złożyli zeznania. Okoliczności te mogły
mieć znaczenie przy podejmowaniu decyzji co do ich dalszych losów. Należy także pamiętać, że miało to miejsce zaledwie kilka miesięcy po ogłoszeniu przez Niemców odkrycia masowych
grobów kilku tysięcy polskich oficerów zamordowanych wiosną 1940 r. przez NKWD w Katyniu 50 i oficjalnym zerwaniu stosunków dyplomatycznych pomiędzy Związkiem Sowieckim
i Rządem RP na Uchodźstwie (25 kwietnia 1943 r.).
Należy zwrócić uwagę, że żaden z uczestników tej partyzantki nie ustosunkował się w swoich wspomnieniach do tego zdarzenia. Przykładowo, wyróżniony przez
Cieplińskiego za swój udział w oddziale „Sokół” ppor. Tadeusz Wilk („Orwid”) w wydanych przez jego córkę w 2014 r. Zapisach okrutnej prawdy, myląc daty akcji w Olchowej (według
jego relacji miało to mieć miejsce w maju 1944 r., a nie 27 czerwca 1943 r.), nie wspomina o egzekucji wykonanej na sowieckich oficerach. Podobnie, epizodu tego nie opisuje we
wspomnieniach lub życiorysach jeden z egzekutorów – Stanisław Panek („Gil”), późniejszy profesor zwyczajny i rektor krakowskiego AWF. Należy podkreslić, że w okresie stalinowskim
udział w zabójstwie żołnierzy Armii Czerwonej był zaliczany do najcięższych zbrodni, za co wymierzana była kara śmierci. Całkowicie zrozumiałe jest więc, że każdy z aresztowanych
przez MBP starał się maksymalnie umniejszyć własną rolę w zdarzeniu. Stąd w sytuacji zagrożenia własnego życia kwestię tego, kto ostatecznie podjął decyzję o zastrzeleniu
Sowietów, starano się przedstawić właśnie jako decyzję „kolegialną”, rozmywając w ten sposób odpowiedzialność na wiele osób. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, by w strukturach
wojskowych taką decyzję rzeczywiście podjęto „kolegialnie”, w każdej bowiem armii rozkaz wydaje zawsze dowódca.
Oceniając złożone w toku śledztwa zeznania świadków, należy pamiętać, że w czasie przesłuchań byli oni torturowani przez oficerów śledczych MBP, a przemoc
fizyczna wpisana była w sposób funkcjonowania tego aparatu. Prezentuje to bogata literatura przedmiotu, która na procesowe wyjaśnienia Józefa Rzepki, Adama Lazarowicza i Łukasza
Cieplińskiego złożone w śledztwie IV ZG WiN pozwala spojrzeć z innej pespektywy51. Funkcjonariusze bezpieki starali się też „rozgrywać” przesłuchiwanych, udostępniając im
fragmenty zeznań innych współoskarżonych. Dlatego też sporządzony przez Józefa Rzepkę życiorys zawierający w pisanym odręcznie oryginale znaczną liczbę skreśleń i poprawek
stanowił de facto jedynie dowód przyjętej przez niego linii obrony. Najbezpieczniej dla wszystkich oskarżonych odpowiedzialnością za śmierć jeńców sowieckich było obciążyć
nieżyjącego już kpt. Józefa Lutaka. Warto zwrócić uwagę, że zeznania Cieplińskiego zostały złożone jako ostatnie 21 października 1948 r., podczas gdy zeznania własne Lazarowicza
powstały na przełomie kwietnia i maja 1948 r., a życiorys [własny] Józefa Rzepki wkrótce po jego aresztowaniu, czyli mniej więcej w tym samym czasie co Lazarowicza.
Obława chłopów z Bud Głogowskich na partyzantów AK (29 czerwca 1943 r.)
W nocy z 28 na 29 czerwca partyzanci „Sokoła” zmienili jedynie bazę noclegową. Przebyli zaledwie 10 km i doszli do lasów majątku Budy Głogowskie. Następnego
wieczoru oddział maszerował w kierunku lasu Rudna Wielka. W trakcie przechodzenia przez Budy Głogowskie chłopska warta wszczęła alarm, a sołtys wsi zawiadomił policję w Głogowie o
„rabunku bandy” na wieś. Wtedy, jak relacjonuje Lutak, ok. 150 miejscowych chłopów uzbrojonych w widły, siekiery i topory urządziło na nich obławę, traktując oddział partyzancki
jako bandę rabunkową. Gdy w prawie półgodzinnym przemówieniu „Sokoła” wyjaśniono chłopom kim rzeczywiście są, tj. wojskiem polskim broniącym Polaków przed okupantem, obyło się bez
dalszych zatargów. Zawiadomione wojska niemieckie stacjonujące w Głogowie obstawiły w międzyczasie drogę Budy Głogowskie–Głogów, a policja granatowa lasek w Tajęcinie, na który
maszerowali partyzanci. Doszło do niebywałej sytuacji, w której polscy policjanci granatowi nie reagowali i nie próbowali w żaden sposób zatrzymać maszerujących kilkadziesiąt
metrów od nich żołnierzy oddziału. Po takich nieprzewidzianych przeżyciach w Budach żołnierze „Sokoła”, pokonawszy odcinek zaledwie 12 km, dotarli ok. godz. 3.00 w nocy do lasów
Rudnej Wielkiej. W sprawozdaniu z partyzantki „Dyzma” podkreślił, że „miejscowi gajowi nadzwyczaj sympatycznie odnosili się do grupy, dostarczyli jej jedzenia, papierosów i
określili miejsce najlepszego przebywania”52.
Nocą z 30 czerwca na 1 lipca „sokolczycy” przeszli przez Zaczernie, Górkę, Trzebownisko, następnie przez bród na Wisłoku k. Załęża i dalej przez Pobitno, aż do
lasu Słocina–Czekaj. Przeprawa przez Wisłok nie odbyła się według planu. Wszyscy byli doszczętnie przemoczeni, wyczerpani i wręcz słaniali się ze zmęczenia po 25 km nocnym marszu
w deszczu i błocie. Z tego też powodu zostali zamelinowani w zabudowaniach gospodarczych na terenie Czekaju i Słociny. Do dowódcy partyzantów dotarły wtedy meldunki, że tej samej
nocy żandarmeria niemiecka obsadziła Słocinę i Wilkowyję oraz legitymowała wszystkich. Był to przypadkowy zbieg okoliczności. Skończyło się tylko na lekkim strachu – jak meldował
„Dyzma”. Docenił też postawę ludzi, u których grupa nocowała. Jeden z uczestników partyzantki Tadeusz Wilk („Orwid”) tak po latach opisał tę sytuację: „Na miejscu okazało się, że
strych w tym budynku ledwie mieści nasz oddział. Zaraz po przyjściu na tę prowizoryczną kwaterę musieliśmy pozdejmować buty oraz spodnie i w miarę możności je przesuszyć, gdyż
przemieszczaliśmy się przez rzekę w pełnym umundurowaniu. Na szczęście pogoda była piękna. Słońce dogrzewało, a rozgrzane wkrótce dachówki spowodowały, że wszystko schło
momentalnie Parę godzin później zarządzony został alarm. Okazało się, że Niemcy przypuszczali, iż nasz oddział zakwaterował się gdzieś na tym terenie. Zaczęli kontrolować
okoliczne budynki53”.
Wieczorem z 1 na 2 lipca grupa „Sokoła” ok. godz. 22.30 wyruszyła z Czekaju i przez Zalesie–Matysówkę–Kielnarową, po pokonaniu dystansu ponad 25 km w pięć
godzin dotarła do lasu Rzeczniak k. Błażowej ok. godz. 3.30. Następnej nocy z 2 na 3 lipca 1943 r. przemaszerowali do lasu Rzeczniak k. Błażowej, aby po przemaszerowaniu 20 km w
pięć godzin dotrzeć do lasu Sołonka, gdzie doszło wreszcie do spotkania z dziesięcioosobową54 grupą plut. Stanisława Mikulskiego („Żmii”) z Żarnowej, która przybyła z
kierunku Strzyżów–Żarnowa. Wśród podkomendnych Żmii znaleźli się m.in.: Tadeusz Lutak („Pancerz”), Jakub Korab („Zemsta”), Stanisław Adamczyk („Lis”), Stanisław Markowicz („Koń”)
i Adam Mikulski („Prędki”). Oddział bojowy „Żmii” był doskonale znany Józefowi Lutakowi, albowiem w początkowym okresie okupacji to właśnie on ich szkolił i nimi dowodził. Zresztą
wśród nich działał też brat „Dyzmy” – Tadeusz Lutak („Pancerz”)55. W lasach Solonka (między wsiami Straszydle i Blizianka) połączone grupy urządziły ćwiczenia, które
zostały zresztą sfilmowane i sfotografowane.
Rozformowanie oddziału (3-4 lipca 1943 r.)
W piątek 3 lipca po odprawieniu partyzanckiej mszy świętej polowej w Straszydlu oddział został rozformowany. Partyzanci opuszczali zgrupowanie w małych grupach:
„Sokół” z czterema ludźmi udał się w kierunku Rzeszowa, „Cyran” z siedmioma żołnierzami w kierunku Czudec–Dębica, „Gil” z dziewięcioma ludźmi w kierunku Sołonka–Gwoźnica, „Żmija”
z dziewięcioma partyzantami w kierunku Sołonka–Strzyżów. Wszyscy szczęśliwie powrócili do swoich miejsc zamieszkania56.
Podsumowanie
Oddział „Sokoła” przebył łącznie 153 km w 40 godzin nocnego marszu, co daje średnie tempo 3,6 km na godzinę. Z tych wyliczeń por. Lutak wnioskował, że w ciągu
jednej letniej nocy oddział partyzancki jest w stanie maszerować pięć godzin od 22.30 do 3.30, przy czym w terenach leśnych marsz można zacząć już wcześniej, tj. ok. godz. 20.00,
tak jak to miało miejsce podczas marszu Brzeźnik–Olchowa–Bratkowice.
W pisemnym dodatku z 6 czerwca 1943 r. do przygotowanego przez siebie sprawozdania porucznik „Sokół” zwrócił uwagę, że zaledwie pięciu partyzantów było
„inteligentami”, a cała reszta to „chłopi”, „szara masa, wykonawcy”. Wreszcie konstatował: „dostałem co prawda dobrych wykonawców, lecz zaledwie »Gil« i »Żbik« z 31 to ludzie,
którym można z czystym sumieniem oddać grupę pod opiekę. Reszta to pionki, którzy są bez inicjatywy i zdolności dowódczych”57. Bardzo źle ocenił postawę ludzi biorących
udział w szkoleniu wyłącznie na skutek rozkazu, a nie na ochotnika. Okazało się, że „Nowina”, „Pruch” i „Nuda” z Obwodu AK Kolbuszowa całkowicie nie nadawali się do partyzantki,
albowiem przykładowo „Pruch” uciekł, „Nowina” symulował chorobę („nie jadłem nic ciepłego trzy dni jestem chory”), a „Nuda” oświadczył „mam blisko do domu,
idę”58.
Ocena dowódcy oddziału była z goła odmienna od oceny komendanta Inspektoratu, który w sprawozdaniu z partyzantki „Sokół” uznał, że: „wypuszczona pierwsza
partyzantka wywiązała się z powierzonego jej zadania bardzo dobrze”59. Józef Lutak uznał bowiem, że u przysłanych żołnierzy brak było postawy żołnierskiej, akcję
traktowali jak wycieczkę, dowódcy placówek, nie doceniając akcji, potraktowali ją po macoszemu, żołnierze nie posiadali szczegółowych instrukcji, szwankowała łączność, brak było
punktów amunicyjnych, sanitarnych i żywnościowych, dowódcy nie potrafili poruszać się w terenie za pomocą mapy. Jego zdaniem jedynie placówka „31” Niebylec–Strzyżów spełniła
oczekiwania: „obsadziwszy wysłanych ludzi i wyposażywszy ich we wszystko, co żołnierz potrzebuje oraz pouczywszy ich o wszystkim. Dużą zasługę ponosi tutaj podchor.. Gil
[Stanisław Panek], którego postawę specjalnie podkreślam”60 . Po rozwiązaniu „Sokoła” już w stopniu plut. pchor. Stanisław Panek został przeniesiony do oddziału
dywersyjnego Inspektoratu AK Rzeszów. Łukasz Ciepliński, podsumowując działalność dziesięciodniowej partyzantki, wyróżnił żołnierzy z placówek Błażowa, Czudec i Niebylec–Strzyżów
oraz partyzantów wystawionych przez ośrodek wywiadowczo-dywersyjny „Ruch”.
Podsumowując działalność oddziału, kpt. Ciepliński stwierdził, że „partyzantka wywiązała się z powierzonego jej zadania bardzo dobrze”61. Pochwały
udzielił: por. Józefowi Lutakowi, ppor. Zdzisławowi Wójcikowi („Cyranowi”) zastępcy dowódcy, kpr. pchor. Stanisławowi Pankowi („Gilowi”). Jednocześnie zaakceptował awans aż
jedenastu „sokołów”62. Józef Lutak na stopień kapitana został jednak awansowany nieco później, bo dopiero 11 listopada 1943 r.63 w dwudziestą piątą rocznicę
odzyskania przez Polskę niepodległości, co może wiązać się z brakiem akceptacji „Pługa” dla rozstrzelania jeńców sowieckich.
Doświadczenie zdobyte podczas marszu „Sokoła” pozwoliło Inspektoratowi AK Rzeszów utworzyć później – co nastąpiło rozkazem „Konrada” z 24 kwietnia 1944
r.64 – stałe oddziały partyzanckie, tj. OP „Rakieta” wystawiony przez Obwód AK Rzeszów oraz OP „Dzwon” uformowany przez dębicki Obwód AK65. Pierwszym
dowodził ppor. Roman Dziadek („Kos”), a drugim były dowódca placówki AK Pilzno ppor. Zygmunt Pawlus („Turek”, „Dzwon”). Oba te oddziały weszły do lasu pod koniec kwietnia 1944 r.
Na ich bazie w lipcu tego samego roku w okresie przedburzowym powstał w okolicach Harty oddział partyzancki „San” broniący Polaków przed atakami UPA. Nieco później Inspektorat AK
Rzeszów sformował jeszcze jeden oddział o kryp. „Kółeczko” działający wokół Rzeszowa, którego dowódcą ponownie został kpt. Józef Lutak („Dyzma”).
Niewątpliwie oddział „Sokół” stał się wzorem dla utworzonych po „wyzwoleniu” leśnych oddziałów konspiracji niepodległościowej, wśród których można wymienić
m.in. grupy kpt. Hieronima Dekutowskiego („Zapory”), Józefa Zadzierskiego („Wołyniaka”), Wojciecha Lisa („Mściciela”), Antoniego Żubryda („Zucha”) i Jana Totha („Mewy”).
Legendarny dowódca oddziału poległ podczas akcji „Burza” 20 sierpnia 1944 r. w walce z batalionem SS w Gołęczynie k. Pilzna. Pochowany został początkowo na
Polanie Kałużówka, skąd po odwilży popaździernikowej w dniu 27 października 1957 r. został ekshumowany i ponownie pochowany z honorami wojskowymi na kwaterze partyzanckiej
cmentarza w Dębicy.
Źródła archiwalne
Archiwum IPN w Krakowie (AIPN Kr)
AIPN Kr 595/141. Archiwum Andrzeja Zagórskiego.
AIPN Kr 595/142. Zbiory Andrzeja Zagórskiego. Archiwum Józefa Lutaka.
AIPN Kr 595/143. Zbiory Andrzeja Zagórskiego. Archiwum Józefa Lutaka.
Archiwum IPN w Rzeszowie (AIPN Rz)
AIPN Rz 061/406. Sprawa agenturalnego sprawdzenia krypt. „Orzech”.
AIPN Rz 714/458. Akta członka ŚZŻAK Żyła Jakub.
Archiwum IPN w Warszawie (AIPN BU)
AIPN BU 944/40. Akta sprawy karnej przeciwko Ł. Cieplińskiemu i innym, t. 2.
AIPN BU 944/43. Akta sprawy karnej przeciwko Ł. Cieplińskiemu i innym, t. 5.
AIPN BU 944/45. Dowody rzeczowe w sprawie przeciwko Ł. Cieplińskiemu i innym.
Archiwum Państwowe w Rzeszowie (APRz)
APRz. Zespół 108. WUSW, sygn. 113. Oryginalne dokumenty AK o treści organizacyjnej.
APRz. Zespół 108. WUSW, sygn. 118. Oryginalne dokumenty AK o treści organizacyjnej.
Bibliografia
Dudzińska H., 50 rocznica Akcji „Burza”. „Kurier Sokołowski” 1994, nr 7.
Forystek J., Bojówki dywersyjne na terenie podrzeszowskich placówek AK „Świerk” i „Grab” w gminie Świlcza 1943–1947, Kraków 2019.
Forystek J., Ostasz G., Historia AK-WiN w zeznaniach Adama Lazarowicza „Klamry”, Kraków–Rzeszów 2021.
Grodecki W., Tadeusz Lutak ps. „Pancerz” opowieści wojenne, Rzeszów 2024.
Korboński S., Polskie Państwo Podziemne. Przewodnik po Podziemiu z lat 1939–1945, Philadelphia 1983
Kryczko M., Oficer dywersji Inspektoratu AK Rzeszów Józef Lutak, Przemyśl 1991. „Sokół” – pierwszy
1 G. Ostasz, Walka bieżąca rzeszowskich struktur ZWZ-AK. Dywersja i sabotaż. „Zeszyty Naukowe Politechniki Rzeszowskiej” 2001, nr 9 (189), s. 50.
2 S. Korboński, Polskie Państwo Podziemne. Przewodnik po Podziemiu z lat 1939–1945, Philadelphia 1983, s. 88.
3 Akcja „C” lub „Czyszczenie” mająca na celu likwidację w trybie pozasądowym zdrajców, konfidentów i agentów gestapo odbyła się między 20 a 25 maja 1943 r. Szerzej na temat tej i
pozostałych akcji odwetowych zob.: J. Forystek, Bojówki dywersyjne na terenie podrzeszowskich placówek AK „Świerk” i „Grab” w gminie Świlcza 1943–1947, Kraków 2019, s.
110-113.
4 „Wrzód” to akowska operacja antybandycka skierowana wobec band rabunkowo-terrorystycznych i szmalcownikom. Rozkaz o jej rozpoczęciu na terenie Inspektoratu AK Rzeszów został
wydany 7 września 1943 r. Akcja trwała do kwietnia 1944 r.
5 „Główka” nawiązująca nazwą do symbolu trupiej czaszki na czapkach żołnierzy SS to akcja skierowana przeciwko niemieckim konfidentom. W jej ramach m.in. zlikwidowano 15 marca
1944 r. szefa Kripo (niemieckiej policji kryminalnej) w Kolbuszowej Włodzimierza Halickiego. Akcja trwała równolegle z akcją „Wrzód”.
6 „Kośba” to największa akcja odwetowa AK przeprowadzona wiosną i latem 1944 r. W jej ramach na terenie Obwodu AK Rzeszów zlikwidowano ponad stu konfidentów i zdrajców, awśród
nich kilka małżeństw, a nawet całe rodziny. Najsłynniejszą rzeszowską akcją „Kośby” było zastrzelenie 25 maja 1944 r. dwóch gestapowców Friedricha Pottebauma i Johanna Flaschkego,
co porównywane jest z warszawskim zamachem na gen. SS Franza Kutscherę.
7 G. Ostasz, Walka ..., op.cit., s. 53; A. Zagórski, Inspektorat Armii Krajowej Rzeszów, Kraków 1973, s. 53. 8 AIPN Kr 595/141. Archiwum Andrzeja Zagórskiego (dalej jako AIPN Kr
595/141). Rozkaz inspektora „Pługa” [Łukasza Cieplińskiego] do żołnierzy placówki „Buk”, 19 grudnia 1942, k. 110.
9 AIPN Kr 595/141. Rozkaz oficerski nr 1/42 inspektora „Pługa” [Łukasza Cieplińskiego] do „Orła” [Józefa Lutaka] i „Żurawia” [Józefa Maciołka], 19 grudnia 1942 r., k. 122.
10 Ibidem.
11 Ibidem.
12 Stanisław Mikulski („Żmija”) ur. 28 lipca 1919 r. w Żarnowej, syn Władysława i Weroniki z domu Fortuna. Zaprzysiężony do ZWZ w listopadzie 1939 r. Członek Ośrodka
Wywiadowczo-Dywersyjnego o krypt. „Ruch”. Dowodził drużyną dywersyjną z Żarnowej, zwaną później plutonem „Żuławy”, w skład której wchodzili m.in.: Tadeusz Lutak („Pancerz”), Jakub
Korab („Zemsta”), Stanisław Adamczyk („Lis”), Stanisław Markowicz („Koń”) i jego brat Alojzy Markowicz („Ryba”), Adam Kukurudz (?) („Sroka”), teść Ludwik Bryda („Żubr”) i Adam
Mikulski („Prędki”), brat „Żmii”, Edward Ciećkiewicz („Sowa”), Antoni Bosek („Sojka”),. Mieczysław Wolan („Wulkan”), Franciszek Wolan („Kret”) i Wacław Kowalski („Wilk”, „Łoś”).
Oddział ten przeprowadził liczne akcje dywersyjne oraz wykonał kilkanaście egzekucji (np. 5 kwietnia 1943 r. na Edwardzie Kochu z Niebylca, a 14 października 1943 r. na Janie
Boruta z Żarnowej). „Żmija” prawdopodobnie na polecenie dowódcy placówki AK Strzyżów zlikwidował 26 maja 1944 r. małżonków Józefa i Stanisławę Chrapkiewiczów z Godowej i ich
służącą, co okazało się być wielką pomyłką. Po zakończeniu wojny w 1950 r., chcąc uniknąć aresztowania, zaczął ukrywać się w tzw. Stopowym Lesie k. Godowej. Został zamordowany 10
października 1955 r. przez nieustalonych sprawców. Szczegółowy biogram zob.: P. Szopa, Stanisław Mikulski (1919–1955), [w:] Zapomniani Wyklęci, red. J. Bednarek, M. Biernat,
Warszawa 2019, s. 264-279; J. Nowakowski, Akowskie tematy. Placówka AK Strzyżów „Śliwa” 88b, Strzyżów 2006, s. 128-173.
13 Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej. T. 3: Armia Krajowa, Londyn 1950, s. 197.
14 Z.K. Wójcik, Rzeszów w latach drugiej wojny światowej. Okupacja i konspiracja 1939–1944–1945, Rzeszów–Kraków 1998, s. 188-190.
15 Jakub Żyła („Nowina”) ur. 22/24(?) lipca 1918 r. w Woli Raniżowskiej. Po odbyciu kursów dywersyjnych planowany był na oficera dywersji Obwodu AK Kolbuszowa. Jesienią 1943 r.
został wyznaczony przez Józefa Rządzkiego („Borynę”) na dowódcę plutonu AK w Dzikowcu. W czasie akcji „Burza” dowodził plutonem w zgrupowaniu partyzanckim Obwodu AK Kolbuszowa. W
1945 r. zdezerterował z WP, a w 1947 r. ujawnił się z działalności w AK. Zmarł w 2000 r. Zob. AIPN Rz 061/406. Sprawa agenturalnego sprawdzenia krypt. „Orzech”; AIPN Rz 714/458.
Akta członka ŚZŻAK Żyła Jakub. Kwestionariusz członka ŚZŻAK, k. 2345-2346; H. Dudzińska, 50 rocznica Akcji „Burza”. „Kurier Sokołowski” 1994, nr 7, s. 1, 4; informacja uzyskana od
Grzegorza Ostasza.
16 AIPN Kr 595/141. Wystąpienie „Rocha” [Józefa Lutaka] dowódcy „Ruchu” do komendanta inspektoratu AK Rzeszów „Roga” [Łukasza Cieplińskiego], 19 kwietnia 1943, k. 200-201.
17 AIPN Kr 595/142. Archiwum Andrzeja Zagórskiego. Sprawozdanie „Rocha” [Józefa Lutaka] z przebiegu kursu dywersyjnego 14-22 kwietnia 1943, 6 maja 1943, k. 73.
18 AIPN Kr 595/141. Wystąpienie „Rocha” p. „Roga”, 19 kwietnia 1943, k. 200.
19 AIPN Kr 595/142. Sprawozdanie „Rocha” z przebiegu kursu dywersyjnego 14-22 kwietnia 1943 r., 6 maja 1942, k. 73.
20 Ibidem.
21 Zygmunt Patryn („Słowik”) ur. 12 stycznia 1912 r. w Strzyżowie, od 1943 r. oficer dywersji Obwodu AK Rzeszów. Zastrzelony 7 maja 1944 r. w rodzinnym domu przy ul. Słowackiego
10 w Strzyżowie przez komendanta miejscowej żandarmerii niemieckiej Otto Kellera na oczach żony Olgi i dwojga dzieci w trakcie odprawy dowódców patroli dywersyjnych. Aresztowanie
Juliusza Wernera („Alego”), a kilka dni później Bronisława Boho („Ślaza”), których później zamordowano w więzieniu na Zamku w Rzeszowie.
22 M. Kryczko, Oficer dywersji Inspektoratu AK Rzeszów Józef Lutak, Przemyśl 1991, s. 30-31.
23 AIPN Kr 595/141. Wytyczne „Tarana” [płk. Józefa Spychalskiego] dotyczące organizacji akcji partyzanckiej i dywersyjnej w Okręgu, 19 kwietnia 1943 r., k. 128.
24 AIPN Kr 595/141. Wytyczne dla partyzantki, 19 kwietnia 1943 r., k. 130-131, 194-196.
25 Ibidem, k. 130.
26 Ibidem.
27 AIPN Kr 595/141. Rozkaz organizacyjny do partyzantów „Sokół”, Dowódca „34” [Łukasz Ciepliński], czerwiec 1943, k. 124-127 [skany 126-129].
28 A. Zagórski, Z działalności Armii Krajowej, [w:] Dzieje Rzeszowa, t. 3, Rzeszów 2001, s. 961.
29 AIPN Kr 595/141. Rozkaz organizacyjny do partyzantów „Sokół”. Dowódca „34” [Łukasz Ciepliński], czerwiec 1943, k. 125.
30 AIPN Kr 595/141. Dodatek do sprawozdania z 6 czerwca 43, „Roch”, k. 206.
31 Ibidem.
32 Zeznania własne Adama Lazarowicza złożone w trakcie śledztwa dotyczące IV ZG WiN. Zob. J. Forystek, G. Ostasz, Historia AK-WiN w zeznaniach Adama Lazarowicza „Klamry”,
Kraków–Rzeszów 2021, s. 453-454.
33 F. Kotula, Dziennik Franciszka Kotuli. Zbiory Bogusława Kotuli w IPN Oddział Rzeszów, zapisek pod datą 1 lipca 1943. Kotulę cytuje też: P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej.
Wymiar sprawiedliwości Polskiego Państwa Podziemnego na terenie Podokręgu AK Rzeszów, Rzeszów 2014, s. 353–354, 516.
34 Według Michała Kryczki był to żołnierz z placówki AK Tyczyn. Zob. M. Kryczko, Szkolenie w Podobwodzie AK Rzeszów Południe na przykładzie Placówek Błażowa i Dynów, Przemyśl
1995, s. 34.
35 Z różnych sprawozdań Józefa Lutaka wynika, że z Obwodu AK Kolbuszowa („Kefiru”) przybyło więcej niż przewidzianych w rozkazie organizacyjnym pięciu żołnierzy, albowiem jako
pochodzących z tego obwodu oprócz „Jana” wymienia: „Nowinę”, „Prucha”, „Młota”, „Nudę”, „Wilka” i „Komara”. Podobnie z Obwodu Rzeszów przybyło co najmniej piętnastu żołnierzy, a
nie jak przewidywano jedynie jedynie.
36 AIPN BU 944/43. Życiorys własny [Józef Rzepka], rkps., k. 376.
37 AIPN BU 944/43. Protokół przesłuchania podejrzanego Józefa Rzepki w MBP przed por. UB Romanem Laszkiewiczem, 29 maja 1948 r., k. 184-185.
38 AIPN BU 944/45. Dowody rzeczowe w sprawie przeciwko Łukaszowi Cieplińskiemu i innym. Sprawozdanie z 10-dniowej akcji partyzanckiej odbytej od 24 czerwca do 4 lipca [19]43,
„Sokół” [Józef Lutak], 5 lipca 1943 r., k. 34-35.
39 Ibidem
40 Por. Jan Przysiężniak w latach 1943–1944 pełnił funkcję oficera dywersji Obwodu AK „Kefir” (Kolbuszowa).
41 AIPN BU 944/45. Dowody rzeczowe w sprawie przeciwko Łukaszowi Cieplińskiemu i innym. Sprawozdanie z 10-dniowej akcji partyzanckiej odbytej od 24 czerwca do 4 lipca [19]43.
„Sokół” [Józef Lutak], 5 lipca 1943 r., k. 49-51.
42 AIPN 595/143. Wykaz uczestników partyzantki – Sokół, k. 251.
43 AIPN BU 944/40. Protokół przesłuchania podejrzanego Łukasza Cieplińskiego w MBP przez por. UB
Jerzego Krzyżanowskiego, Warszawa, 21 października 1948 r., k. 9-10.
44 Tekst sprawozdania. Zob. AIPN 944/45. Dowody rzeczowe w sprawie przeciwko Łukaszowi Cieplińskiemu i innym. Sprawozdanie z 10-dniowej akcji partyzanckiej odbytej od 24 czerwca
do 4 lipca [19]43, 5 lipca 1943 r., k. 34-35
45 AIPN BU 944/40. Protokół przesłuchania podejrzanego Łukasza Cieplińskiego w MBP przez por. UB Jerzego Krzyżanowskiego, Warszawa, 21 października 1948 r., k. 10-11.
46 Według ustaleń autora Adam Lazarowicz zeznania własne sporządził na przełomie kwietnia i maja 1948 r., a więc kilka miesięcy przed przedstawionymi wyjaśnieniami Cieplińskiego.
Zob. Zeznania własne Adama Lazarowicza, [w:] J. Forystek, Historia AK-WiN…, op.cit., s. 264 i 454.
47 Biogram Franciszka Bloka. Zob. A. Zagórski. Blok Franciszek, t. 1, MSBUDN, Kraków 1997, s. 24-25.
48 AIPN BU 944/45. „Rzemiosło” [Inspektorat AK Rzeszów] III/43-Przeniesienie karne, „Róg” [Łukasz Ciepliński], k. 38.
49 P. Szopa, W imieniu Rzeczypospolitej …, op.cit., s. 353.
50 11 kwietnia 1943 r. niemiecka agencja prasowa Transocean poinformowała o odkryciu ciał polskich oficerów w Lesie Katyńskim, a dwa dni później 13 kwietnia odbyła się konferencja
prasowa w niemieckim MSZ. Od 17 kwietnia do 7 czerwca 1943 r. na miejscu pracowała Komisja Techniczna PCK, która rozpoczęła identyfikację ekshumowanych ciał oraz sporządziła
pierwsze listy zamordowanych polskich oficerów. Przebywała tam też Międzynarodowa Komisja Lekarska. Ze strony polskiej w oględzinach uczestniczyli m.in. pisarze Józef Mackiewicz,
Ferdynand Goetel i Jan Emil Skiwski. Wstępny raport Komisji PCK był gotowy w czerwcu 1943 r., przy czym równolegle sporządzono „Sprawozdanie Tajne” przesłane do rządu polskiego na
uchodźstwie. Niemiecką dokumentację tej zbrodni pt. „Amtliches Materail zum Massenmord von Katyn” wydano we wrześniu 1943 r. Liczba wydobytych wtedy ciał wynosiła 4243. Informacje
na temat tej zbrodni, a zwłaszcza kolejne listy zamordowanych nieustannie docierały do Rzeszowa i ludności polskiej przez cały 1943 r., przy czym ich nasilenie nastąpiło w
miesiącach letnich (od czerwca do września). W latach 1944-1990 władze Związku Radzieckiego negowały udział swoich służb w tej zbrodni. Dopiero 13 kwietnia 1990 r. sowiecka
agencja TASS przyznała, że wykonawcą zbrodni na polskich jeńcach wojennych w Katyniu, Charkowie i Miednoje było NKWD, które działało na rozkaz Józefa Stalina i Ławrientiji Berii z
5 marca 1940 r.
51 Zob. F. Musiał, Bijemy i bić będziemy, http://zhwin.pl (dostęp: 30.08.2024).
52 AIPN Kr 595/141. Sprawozdanie „Sokoła” z 10-dniowej akcji partyzanckiej odbytej od 24 czerwca do 4 lipca 43, 5 lipca 1943 r., k. 204-206. Do p. „Roga”, „Ruch”, 19 kwietnia
[19]43, „Roch”, k. 200-201.
53 T. Wilk, Zapis okrutnej prawdy, Rzeszów 2014, s. 56-57.
54 AIPN Kr 595/142. Zbiory Andrzeja Zagórskiego (dalej jako AIPN Kr 595/142). Archiwum Józefa Lutaka. Notatki własnoręczne Józef Lutaka, b.d., k. 21.
55 Tadeusz Lutak („Pancerz”), syn Piotra i Katarzyny z domu Dudek ur. 29 sierpnia 1917 r. we wsi Żarnowa, brat kpt. „Dyzmy”. To prawdopodobnie najstarszy wciąż żyjący (106 lat)
żołnierz Rzeszowskiego Inspektoratu AK. Działalność „Pancerza” obszerniej została opisana w jego wspomnieniach. Zob. Tadeusz Lutak ps. „Pancerz” opowieści wojenne, oprac. W.
Grodecki, Rzeszów 2024.
56 AIPN Kr 595/143. Archiwum Józefa Lutaka. Uwagi o kalkulacji czasu. „Sokół”, b.d., k. 249. 57 AIPN Kr 595/141. Dodatek do sprawozdania z dnia 6 czerwca 43, k. 206; AIPN Kr
595/142. Notatki własnoręczne Józef Lutaka, k. 22.
58 AIPN Kr 595/141. Dodatek do sprawozdania z dnia 6 czerwca 43, k. 206.
59 AIPN Kr 595/141. Rozkaz specjalny. Sprawozdanie z partyzantki „Sokół”, „Pług”, lipiec [19]43, k. 16.
60 AIPN Kr 595/141. Sprawozdanie „Sokoła” z dziesięciodniowej akcji partyzanckiej odbytej od 24 czerwca do 4 lipca 43, 5 lipca 1943 r., k. 202, 204. 61 APRz. Zespół 108, WUSW w
Rzeszowie, sygn. 113. Oryginalne dokumenty AK o treści organizacyjnej, Rzemiosło VII.43. Do Grady [„Gardy” – komendanta Krakowskiego Okręgu AK]. Sprawozdanie z akcji
partyzanckiej, k. 97-100.
62 G. Ostasz, Podziemna armia. Podokręg AK Rzeszów, Rzeszów 2010, s. 121.
63 M. Kryczko, Oficer dywersji ..., op.cit., s. 37.
64 APRz. Zespół 108, WUSW, sygn. 118, „10”/24 kwietnia [19]44. Utworzenie partyzantek stałych, k. 99- 100.
65 Szerzej na temat działalności OP „Dzwon” zob.: S. Pacyna, Oddział partyzancki „Dzwon” Armii Krajowej. „Strzyżowski Rocznik Muzealny” 2015, t. 1, s. 256-277.
|
Write a comment