Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Jan Buczak ps. "Kloc"


Żołnierz AK
Jan Buczak, pseudonim „Kloc”, urodził się 10 maja 1912 roku w Nienadówce, w rodzinie Wojciecha i Katarzyny Buczaków. Dorastał w licznej rodzinie – miał braci: Józefa ps. „Rokosz”, Antoniego ps. „Refosz”, Stanisława, Władysława i Michała oraz siostry: Julię, Agnieszkę, Anielę i Zofię. Jego żoną została Anna z domu Ożóg, siostra poety i żołnierza AK, Jan Bolesław Ożóg. Małżonkom urodziła się córka Bożena.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Od 1935 roku Jan Buczak pracował jako kierowca i nadzorca warsztatów przy Szkole Rzemiosł Ojców Salezjanów w Oświęcimiu. W tym czasie odbywał również ćwiczenia rezerwy - zachowało się jego zdjęcie z 1936 roku, na którym widnieje w mundurze wojskowym. Przedwojenne przeszkolenie miało wkrótce okazać się niezwykle istotne.




Po agresji niemieckiej powrócił w rodzinne strony i zamieszkał z żoną i dzieckiem w Rzeszowie. W miarę zbliżania się frontu wschodniego przeniósł się wraz z rodziną do Nienadówki. Osiedli obok domu jego rodziców. Nie wiadomo dokładnie, kiedy wstąpił w szeregi Armii Krajowej, jednak jako człowiek z wojskowym przygotowaniem stanowił znaczące wzmocnienie miejscowych struktur konspiracyjnych. W domu, w którym mieszkał z żoną Anną i córką Bożeną, odbywały się tajne szkolenia i kursy.


powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie


Brat Jana, Antoni, po latach wspominał:

„I właśnie w tym domu wieczorami odbywały się szkolenia szkoły podoficerskiej i nie tylko, po skończonym kursie podoficerskim był kurs minerski i zapoznawanie się z materiałem wybuchowym wszelkiego kalibru i robienie bomb własnej produkcji, przeważnie zapalających, potrzebnych oo dywersji. Były też szkolenia walki wręcz, dżudo, posługiwanie się bronią białą, jak i bronią palną. Przyjeżdżali na te szkolenia specjaliści, czasem z bardzo daleka i trzeba było ich nieraz przenocować, jak również i wyżywić.

Odbywały się również różne zebrania członków AK, jak i odprawy dowódców, planowanie i uzgadnianie różnych dywersji czy sabotażu. Do lutego 1944 była prowadzona tajna szkoła powszechna siedmioklasowa, bo przed wojną mało kto zrobił, siódmą klasę, bo były tylko 4 klasy, a przecież siódma klasa była niezbędna.”


Jan Buczak brał udział w większości akcji prowadzonych przez nienadowskie podziemie, w tym w ostatniej - w lipcu 1944 roku, w ramach Akcja Burza. Po jej zakończeniu powrócił do Nienadówki.

Tragiczne wydarzenia rozegrały się w nocy z 23 na 24 listopada 1944 roku, podczas obławy NKWD na dom Buczaków. Brat Jana, Józef, tak zapamiętał tamte chwile:

„I przyszła kolej na Buczaków. 23 listopada 1944 roku około północy zjawili się u nas NKWD-yści. Brat Jan był w tym czasie z żoną i dzieckiem w nowym domu. Widząc, że obława idzie na dom, próbował uciekać przez okno, ale został postrzelony w brzuch serią z pepeszy. Jak się później dowiedziałam, brat Jan leżał ranny do rana. NKWD-yści nie pozwolili udzielić mu pomocy. Rano pozwolili matce na założenie mu prowizorycznego opatrunku i przyprowadzenie księdza w celu udzielenia posługi. Później zezwolili na przewiezienie furmanką półprzytomnego Jana do szpitala w Rzeszowie. Tam w ciągu dwóch dni zmarł.

Rodzina przewiozła ciało do i zamierzała pochować go na miejscowym cmentarzu. W nocy w przeddzień pogrzebu NKWD wtargnęło do domu przez okno, wykradli ciało wraz z trumną i wywieźli do lasu w kierunku Trzebuska - Turza. Rano dużo ludzi zeszło się na pogrzeb i zobaczyli, że sowieci nawet po śmierci człowieka nie uszanowali. Przeszli manifestacyjnie do kościoła, gdzie ksiądz odprawił nabożeństwo żałobne. Na cmentarzu grabarz zasypał pusty grób.”

Pomimo wieloletnich starań rodziny i towarzyszy z AK nie udało się odnaleźć miejsca, w którym spoczęło jego ciało.

Nazwisko Jana Buczaka ps. „Kloc” widnieje dziś na tablicy pamiątkowej poświęconej ofiarom II wojny światowej, umieszczonej na frontowej ścianie kościoła parafialnego w Nienadówce. Symboliczna tablica upamiętnia go również na grobie brata, Józefa Buczaka ps. „Rokosz”.


powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie


Ciekawego upamiętnienia, Jan Buczak ps. „Kloc” doczekał się w Morawicy k/ Krakowa, gdzie na odsłoniętych tablicach, pomnika „Niezłomnym - Ojczyzna”, znalazło się jego nazwisko wraz z nazwiskiem przyjaciela Jana Ożoga ps. „Tank”.


powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie


Pozostał w pamięci rodziny oraz coraz mniej licznie żyjących świadków tamtych wydarzeń. Jego postać utrwalił także w wierszu zatytułowanym akowskim pseudonimem bohatera jego szwagier, Jan Bolesław Ożóg - nienadowski poeta, pisarz i żołnierz Armii Krajowej.


.

przyg. Bogusław Stępień

Write a comment

Comments: 2
  • #1

    ... (Tuesday, 02 December 2014 21:53)

    Jan Buczak miał jeszcze 2 siostry: Anielę i Zofię. Zofia Buczak była zakonnicą.

  • #2

    nienadowka (Tuesday, 02 December 2014 22:25)

    Słuszna uwaga, dziękuję. Poprawiono


About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013