Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Stasia i Blimcia z Nienadówki


Opowieść sprzed lat wielu.

Pewnego jesiennego dnia babcia opowiedziała mi historię swojej przyjaźni z żydowską dziewczynką mieszkającą nieopodal. Moja babcia Stasia była córką Katarzyny i Piotra Nowaka. Urodziła się 3 czerwca 1927 roku. Opowieść babci mocno mnie zaciekawiła i zapadła na zawsze w pamięć. Blimcia mieszkała kilka chałup dalej, była starsza o kilka lat i nic nie zapowiadało, że dziewczynki się zaprzyjaźnią. Gospodarz nazwiskiem Ożóg mieszkający w pobliżu postanowił wykopać i staw, w którym hodował ryby. Nie była to płytka zwykła sadzawka, które znajdowały się wówczas w pobliżu prawie każdej chałupy, gdzie poiło się bydło, robiło pranie, a chłopskie dzieci kąpały się tam latem. Staw był sporych rozmiarów i dość głęboki. Jednego dnia Blimcia, przebiegając w jego pobliżu, poślizgnęła się na mokrej trawie i wpadła do wody, mocno przestraszona nie mogła z niej wyjść o własnych siłach. W pobliżu stawu była też Stasia, która bez chwili wahania rzuciła się starszej dziewczynce na pomoc. Kiedy obie dziewczynki, wystraszone wydostały się z wody na brzeg, Blimcia bardzo bała się wrócić do swojego domu. Stasia, mokrą i krztuszącą się Blimcię zaprowadziła do swojej chałupy, a raczej stajni, gdzie obie chciały się wysuszyć, nim zobaczą je rodzice. Blimcia jednak mocno kaszlała i krztusiła się, chciała wrócić do domu, bojąc się reakcji rodziców, poprosiła Stasię o towarzyszenie jej, ta się zgodziła. Po chwili, obie mocno wystraszone i mokre stanęły przed mamą Blimy.

Mama Blimy, złości nie okazała, wysłuchawszy dziewczynek i dowiedziawszy się co się stało, okazała wielką wdzięczność Stasi za wyratowanie jej córeczki. Jak mówiła babcia, ta wdzięczność to była "kromka chleba". Stasia, za takie podziękowanie była ogromnie zadowolona, w tamtych trudnych, dla chłopskich rodzin czasach "kromka chleba", często była marzeniem dzieci z takich wielodzietnych rodzin jak ta, Pawła i Katarzyny Nowak, one często chodziły głodne.

Od tamtej chwili, obie dziewczynki wielce się zaprzyjaźniły i dużo czasu ze sobą spędzały, rodzice Blimy również zaczęli odwiedzać rodziców babci Stasi. Bardzo się polubili.

Babcia Stasia opowiadała mi, że jej rodzice "chowali" (posiadali) krowę, we wsi to była często jedyna żywicielka rodziny. Pewnego dnia krowa się ocieliła, ale cielę nie chciało się chować. Jak babcia wspominała, tata Blimki (Jakub Kraut) zaproponował, że weźmie ciele do siebie i zaopiekuje się nim. Moja babcia Stasia zapamiętała, że "Żyd" postawił jeden warunek, ciele musiało być zabrane przez niego "z powrózkiem" na szyi. Ojciec Stasi zgodził się, bo jak "żyd" powiedział tak musiało być. Ciele u nowego gospodarza chowało się wręcz wspaniale, a rodziny utrzymywały ze soba jeszcze częstsze kontakty.

Niestety, wszystko przerwała wojna, rodzina Blimy została wywieziona i ślad po niej zaginął. Moja babcia Stasia nigdy nie zapomniała o swojej przyjaciółce, często zastanawiała się czy ta przeżyła wojnę, gdzie mieszka. Po rodzicach Blimy, Jakubie i Chaji Kraut, pozostała książeczka płatnicza, którą znalazłam już po śmierci mojej babci Stasi, która zmarła 25 marca 2006 roku. Książeczkę pokazałam p. Eli Motyl, która jest bibliotekarką w naszej wsi, ta pokazała ją p. Stępniowi, który prowadzi stronę historyczną o wsi Nienadówka. Kiedy zdjęcia "książeczki płatniczej" umieścił on w artykule o Nienadowskich żydach, odezwali się do niego potomkowie Jakuba i Chaji Kraut. Odnaleźli i zapragnęli odzyskać namacalny dowód pochodzenia swojej rodziny, jedyną pamiątkę z kraju ich pochodzenia z Polski, z rodzinnej wsi Nienadówka. Kiedy przekazano mi ich prośbę, nie wahałam się ani chwili czy dokument oddać w prawowite ręce właścicieli. Dokument do nich powrócił, dowiedziałam się dzięki niemu ważnych rzeczy. Przyjaciółka mojej babci Stasi, Blima, wojnę przeżyła, wyszła za mąż, miała dzieci i wnuki.
powiększ zdjęcie
Rodzina Blimci mieszkała w Nienadówce na "pustkach", mieszkali na placu gdzie dziś stoi inny dom, zwyczajowo nazywany przez mieszkańców "Tatarówka". Dzięki tej historii i odnalezionej książeczce, mogłam sobie odpowiedzieć na nurtujące babcię pytania. Babci Stasi już nie ma, ale mam nadzieję, że teraz jest już spokojna i zadowolona.

Katarzyna Filip (z d. Kicińska).


powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Książeczka podatku gruntowego - Kraut Jakub



Opowieść p. Katarzyny mocno mnie zaskoczyła, ale jednocześnie pokazała jak wiele jeszcze takich historii może się znajdować w rodzinnych przekazach. Kiedy zwróciła się do mnie z Kanady p. Sandra Di Sano, przyjaciółka wnuczek Jakuba i Chaji Kraut, poniższymi słowami, wiedziałem, że zapowiada się ciekawie.

Witam, bardzo przyjaźnię się z córkami Józefa Krauta, który urodził się w Nienadówce, 30 maja 1925 r., jego rodzicami byli Jakub i Chaja Kraut. .... Wnuk Józefa Krauta chciałby uzyskać obywatelstwo UE. ..... Posiadasz księgę podatku gruntowego Jacoba Krauta. Niesamowite!! Jeśli moglibyśmy przedstawić dokument w urzędzie, który posiadasz, byłby to decydujący dowód, że jego przodkowie pochodzili z Europy, z Polski, pomogłoby to otrzymać mu obywatelstwo UE. .... Twoja strona jest niesamowita i dowiedziałam się tak wiele o tej rodzinie, że przetłumaczyłam ją i udostępniłam ją im. Bardzo chciałabym się dowiedzieć jak to możliwe, że ten dokument przetrwał! Dzisiaj świętujemy 70. urodziny Janis Kraut, wnuczki Jakuba i Chai Kraut. Z Janis i Carlą, drugą wnuczką Jakuba i Chaji Kraut jesteśmy bardzo blisko. Proszę daj mi znać, jak możemy pozyskać książeczkę podatku gruntowego, lub jakikolwiek inny dokument potwierdzający obywatelstwo Polskie Józefa Krauta. Janis i Carla, także trzecia z sióstr mieszkająca w Toronto, wiedzą bardzo mało o "polskich czasach", ich ojciec Józef Kraut niewiele o tym okresie opowiadał. Nim trafiłam na twoją stronę dowiedziałam się, że Jacob Kraut urodził się w Austrii w 1875 roku, o czym jego wnuczka nawet nie wiedziała! Teraz tłumaczą sobie, skąd w ich rodzinach blond włosy i niebieskie oczy. Dowiedziałam się, że Jakub Kraut i Chaja pobrali się w 1903 roku w Kolbuszowej. Józef Kraut wraz z rodzicami i rodzeństwem po przybyciu z Polski mieszkał w Manitobie, szybko jednak wyjechał do Montrealu gdzie ożenił się i miał trzy córki, a one mają dzieci i prawnuki. Niestety Józef Kraut zmarł dość młodo w październiku 1981 roku.

W imieniu swoim i rodziny Krautów chcę tylko Wam podziękować za tę niesamowitą stronę internetową, która pozwoliła nam poznać tak wiele informacji i historii. To wyjątkowe, co Ty i Twój zespół zrobiliście, aby uczcić pamięć tych, którzy odeszli przed nami.

Profesjonalne strony internetowe zajmujące się takimi poszukiwaniami pobierają tak dużo pieniędzy! Dziękuję.


Nasza strona pieniędzy nie pobiera, chociaż jakieś drobne datki pomagają nam w pracy. W tym przypadku chodzi o coś więcej, dziś każde świadectwo dobrych relacji pomiędzy rodzinami polskimi i żydowskimi jest poprostu o wiele cenniejsza.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Minęło 87 lat, pamiątka po Jakubie Kraut - książeczka podatkowa, wyruszyła jego śladem.
Pokonała ponad 6600 km. pomiędzy Nienadówką w Polsce, a Ontario w Kanadzie.
Dzięki tym paniom jesteśmy świadkami wspaniałej podróży w czasie i przestrzeni.


Lata 30. XX wieku były trudnymi latami w Nienadówce, małe spłachetki pola, wielodzietne rodziny i ogólnie zła sytuacja w kraju powodowały, że mieszkańcy wsi, ledwo wiązały koniec z końcem, a głód często zaglądał im w oczy. Życie jednak musiało toczyć się nadal, rodziły się dzieci, dorośli pracowali, cieszyli się każdą dobrą chwilą, ot, zwykła wiejska codzienność. Nie inaczej było na "pustkach" w Nienadówce, gdzie ziemia licha i piaszczysta po mimo najcięższej pracy nie pozwalała rodzinom chłopskim, przeżyć w godności cały rok.

Artykuł dotyczy dwóch rodzin, odmiennych zwyczajów i religi, które mieszkały w Nienadówce od lat, a jednak ich losy ciągle się krzyżują, pomimo upływu ponad osiedziesięciu lat ich losy znów się krzyżują. Pierwsza to rodzina katolicka Piotra i Katarzyny Nowak, druga Jakuba i Chaji Kraut była wyznania mojżeszowego. Rodziny mieszkały w niedalekim sąsiedztwie, łączyły ich zwykłe sąsiedzkie sprawy. Jakub Kraut należał do cechu rzeżniczego w Sokołowie, zajmował się handlem bydła, miał też kawałek gruntu, za który odprowadzał do gminy podatek gruntowy. Jakub i Chaja Kraut byli rodziną wielodzietną, mnie udało się ustalić dziewięcioro ich dzieci, jak okazuje się dziś, mieli ich dziesięcioro.

Rodzina Piotra i Katarzyny Nowak zajmowała się uprawą lichej roli, głowa rodziny mogła zajmować też, stanowisko poborcy podatkowego w gminie Nienadówka, piszę że mogła, bo w przekazie rodzinnym taka informacja nie przetrwała. Opieram to twierdzenie, na fakcie, że w książeczce podatku gruntowego, która przetrwała w rodzinie Piotra Nowaka, poborca zwierzchności Nienadówka, podpisywał się właśnie nazwiskiem Nowak. 3 czerwca 1927 roku w rodzinie Pawła i Katarzyny Nowak na świat przyszła ich córka Stasia (Stanisława Nowak). Od tamtego czasu minęło już 97 lat, nikt z wymienionych powyżej już nie żyje, ale dzięki pewnemu dokumentowi, konkretnie "książeczki gruntowej" odnalezionej przez wnuczkę Stanisławy Nowak, ich historia może być choć pokrótce przedstawiona obecnemu pokoleniu. To historia przyjaźni dwóch dziewczynek, Stasi i Blimy, zawiązała się ona w dość tragicznych okolicznościach i w podobnych została przerwana. Powyższą relację p. Kasi, wnuczki "Stasi" Stanisławy Nowak muszę trochę uzupełnić i sprostować pewne fakty. Mała dziewczynka Stasia, nie zapamiętała wszystkiego dobrze i pewne fakty nie zgadzają się z rzeczywistością. Do rodziny Nowaków powrócę jeszcze w dalszej części materiału.

Rodzina Jakuba i Chaji Kraut nie zaginęła podczas wojny, kiedy w Europie coraz głośniej o niej mówiono, Jakub i Chaja Kraut sprzedali swoją ojcowiznę i w ostaniej chwili, opuścili Polskę zagrożoną inwazją hitlerowską. Wypłynęli z Gdyni 1 maja 1939 roku na pokładzie polskiego transatlantyku - MS Batory. Jakub Kraut liczył sobie wówczas 59 lat, jego żona Chaja 53, w podróży za wielką wodę, towarzyszyła im piątka dzieci. Córki: Fryda lat 24, Blima lat 17, Pesla lat 15 i dwóch synów: Samuel lat 30, Józef lat 13.

Dwa tygodnie później 14 maja 1939 roku do Kanady wyruszył syn Jakuba i Chaji Kraut, Mendel liczący sobie lat 29, płynął wraz ze swoją żoną Pesslą lat 29 i roczną córeczką Perl. Z Gdyni do Halifaxu w Kanadzie płynęli na pokładzie innego polskiego transatlantyku - MS Piłsudski.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Kanadyjskie Koleje Państwowe - 1939r.


Rodziny nie płynęły do Kanady w ciemno, na podstawie zebranych materiałów można stwierdzić, że czakała ich u celu "istna Kanada". Sprowadzanie kolonizatorów izraelskiego pochodzenia i opieka nad nimi odbywała się pod patronatem Departamentów Kolonizacji i Rolnictwa i Kanadyjskich Kolei Krajowych. dokumentacji poniższej wynika, że rodziny Krautów, które przybyły w maju 1939 roku do prowincji Manitoba w Kanadzie, w tym samym roku są pokazani jako farmerzy kanadyjscy zagospodarowani, pobudowani i żniwujący na swojej pięknej farmie. Część dokumentu odnoszący się do naszych bohaterów zamieszczam poniżej w oryginalnej jak i tłumaczonej wersji.



powiększ zdjęcie
PRZYKŁADY OSADNICTWA
RODZIN ŻYDOWSKICH
na ziemiach
1939

opracowane przez Departament
Kolonizacji i Rolnictwa
Kanadyjskie Koleje Narodowe
Winnipeg - Manitoba

powiększ zdjęcie
RODZINY JAKUBA I MENDLA KRAUTÓW

Jakub Kraut - 59                    Mendel Kraut - 29
Chaja Kraut - 53                    Pesla Kraut - 29
synowie wiek - 31,14            córka wiek - 1
córki wiek - 24, 18, 14



Żydowska rodzina Jacob Kraut osiedliła się na farmie w St. Ouens, Manitoba, w partnerstwie z jego żonatym synem Mendelem Krautem, wymienionym powyżej, pod auspicjami Departamentów Kolonizacji i Rolnictwa oraz Kanadyjskich Kolei Narodowych.

Farma zakupiona przez te dwie rodziny ma 290 akrów, z czego około 106 akrów jest pod uprawą, ale praktycznie wszystko nadaje się do uprawy, wymagając wyczyszczenia. W momencie wizyty na tej farmie – sierpień 1939 r. – trwało młócenie. Pszenica dawała plon w wysokości 44 buszli z akra. Uprawiali 58 akrów, a reszta leżała odłogiem na lato. Farma wyposażona jest w budynki, które, chociaż stare, są wystarczające i użyteczne.

Oprócz pełnego wyposażenia maszyn rolniczych, mają 5 koni, 3 źrebięta, 9 krów, 2 cielęta oraz dużą gromadę drobiu. Chociaż cena tłuszczu mlecznego była bardzo niska (16½ centa za funt), dochód z produkcji śmietany wynosił 2,50 dolara tygodniowo. Tylko dwie z krów były świeżo wycielone. Inne dawały mleko już od dłuższego czasu. Od sierpnia, kiedy farmę odwiedzono, cena tłuszczu mlecznego znacznie wzrosła.

Deklarowany kapitał tych dwóch rodzin wynosił 2000 dolarów. Dodatkowo Kongres Żydowski przyznał im kwotę 661,25 dolara.

Cena farmy, zwierząt hodowlanych i sprzętu wynosiła 4000,25 dolara. Pozostało jeszcze do spłacenia 1250 dolarów, które jest spłacane na dogodnych warunkach, mianowicie 200 dolarów rocznie, a oprocentowanie wynosi 5%.

Następne zdjęcia ilustrują, jak dobrze te rodziny adaptują się do kanadyjskiego rolnictwa.

(tłumaczenie - Monika Kubrak)



powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie

Rodzina Jakuba Krauta na tle domu.


powiększ zdjęcie

Dom Jakuba Krauta i syna Mendla.



powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie

Pessla synowa Jakuba Krauta, z córką Perlą.



powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie

żniwa na farmie Jakuba Krauta


powiększ zdjęcie

żniwa na farmie Jakuba Krauta



powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie

omłoty na farmie Jakuba Krauta


powiększ zdjęcie

szkoła w pobliżu farmy Jakuba Krauta






Jakub Weitzner Kraut ur. 1879r. - Nienadówka, Podkarpackie, Polska.
Zm. 28 maja 1953r. - Winnipeg, Manitoba, Kanada

Clara (Chaya) z domu Seiden ur. ok. 1885r. - Widełka, Podkarpackie, Polska.
Zm. 17 października 1959r. - Winnipeg, Manitoba, Canada.
  • Jakub i Chaja Kraut spoczywają: Bnay Abraham Cemetery, Stony Mountain West Plot: C-1-8 And C-1-9
powiększ zdjęcie

Miejsce spoczynku Jakuba i Chaji Kraut


  • Abraham (Avrum) urodził się w 1904 r., zmarł w 1919r. w Nienadówce
  • Mojżesz (Moshe Hersh) urodził się w 1906r., zmarł w Nienadówce 1906r. zmarł w 1919r. w Nienadówce
  • Samuel Kraut urodzony 22.04.1908r. zm. 1986r.
    Spoczywa: Rosh Pina Memorial Park Rivergrove Drive Winnipeg Manitoba R2G 1L8
    Kanada
  • Ozjasz Kraut ur. 02.02.1910r. brak innych informacji.
  • Mendel Yehoshua (Siam) Kraut ur. 1910r., zm. 2010r.
    Spoczywa: Bnay Abraham Cemetery
    4590 Main Street Stony Mountain West St. Paul Manitoba ROC ЗАО
    Canada
powiększ zdjęcie

Miejsce spoczynku Mendel Yehoshua (Siam) Kraut i jego żony Peshe.


  • Samuel Kraut urodzony 22.04.1908r. Spoczywa: Rosh Pina Memorial Park Rivergrove Drive Winnipeg Manitoba R2G 1L8
    Canada
  • Freda Kraut ur. 1914r., zm. 1974r.
  • Frieda Kraut ur. 02.04.1914r. Mieszkała w Montrealu, miała córkę i syna. Zmarła kilka lat temu.
  • Bluma Kraut Dubofsky ur. 03.01.1921r. Spoczywa: Bnay Abraham Cemetery
    4590 Main Street Stony Mountain West St. Paul Manitoba ROC ЗАО
    Canada
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Wspomnienie o Blimie Kraut Dubofsky i jej mejsce spoczynku.


  • Pesche Kraut Hubar urodzona 14.04.1923 spoczywa: Bnay Abraham Cemetery 4590 Main Street Stony Mountain West St. Paul Manitoba ROC 3А0
    Canada
  • Józef Kraut ur. 30.05.1925r. Mieszkał w Montrealu, ożenił się, miał 3 córki, 10 wnuków, 9 prawnuków (i liczba ta wciąż rośnie).
    Zmarł 12 października 1981r. spoczywa: Kehal Israel Memorial Park, Montreal (Dollard-Des-Ormeaux)
    Canada
powiększ zdjęcie

akt urodzenia Józefa syna Jakóba i Chaji Kraut, mieszkańców Nienadówki.



Dwoje z dzieci Jakuba i Chaji Kraut pozostały w Polsce, oni holocaustu nie przeżyli, zostali zamordowani przez Niemców.
  • Rachela ur.15.04.1912r. zm. 1944r.
  • Naftali ur.08.09.1916r. zm. 1940r.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

dokumenty poświadczające śmierć rodzeństwa, Racheli i Naftalego Kraut


powiększ zdjęcie

Symboliczne miejsce upamiętniające zamordowanych podczas holakaustu,
członków rodzin Kraut i Rosenbluth.




Historia Piotra i Katarzyny Nowak

Wracamy do rodziny Nowak, wtrakcie rozmów z p. Kasią wynikły ciekawe fakty z ich życia, otóż jak wiemy już 3 czerwca 1927 roku w rodzinie Pawła i Katarzyny Nowak na świat przyszła ich córka Stasia (Stanisława Nowak). Jednak historia tej rodziny rozpoczła się dużo wcześniej i bardzo daleko od Nienadówki, zaczniemy jednak po kolei. Piotr Nowak urodził się 26 października 1880r. w Nienadówce pod ówczesnym nr. domu 534. Był on jednym z dziewięciorga dzieci Walentego Nowaka i Franciszki z d. Krzanowska.
powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie
Niewiele przetrwało w pamięci rodziny o młodzieńczych latach Piotra Nowaka, w albumie rodzinnym odnajdujemy dwa zdjęcia z Kanady, które potwierdzają, że Piotr Nowak emigrował do Kanady na przełomie XIX/XX wieku i to tam ok. roku 1906 zawarł związek małżeński z Katarzyną Depka. Katarzyna Depka urodziła się 6 kwietnia 1886 roku w Nienadówce pod nr. domu 128 w rodzinie Andrzeja Depki i Franciszki z d. Pyska. W Kanadzie, Piotrowi i Katarzynie Nowak urodziła się dwójka dzieci, Władysław i Agnieszka.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Małżeństwo Nowaków z dwójką dzieci, po kilku latach pobytu w Kanadzie, dorobiwszy się tam jakiegoś grosza, postanawia wrócić do rodzinnej Nienadówki.

Ich powrót, nie określony jest w czasie, ale mniej więcej określa ten czas śmierć ich dwójki najstarszych dzieci, Władysław umarł 17 maja 1913 r., mając zaledwie pięć i pół roku. Ten smutny fakt jest potwierdzony w księgach parafialnych. Jego młodsza o rok siostra Agnieszka zmarła prawdopodobnie, przed rokiem 1912, oboje zabiła straszna wówczas choroba, szkarlatyna. W księgach parafii Nienadówka nie odnalazłem wpisu i daty jej śmierci, ale dawniej był zwyczaj nadawania kolejnym rodzącym się dzieciom, imion tych, które odeszły, tak było i w tej rodzinie.
powiększ zdjęcie

Po śmierci najstarszej dwójki, Agnieszki i Władysława, w rodzinie Nowaków rodziły się kolejne dzieci: Marianna Agnieszka (1912), Władysław Jan (1915), Agnieszka (1917), Helena (1920), Anna, która zmarła w krótce po urodzeniu, Zofia i Stanisława (1927).

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Zagadką dla mnie jest powyższe zdjęcie, brak datowania, było wykonane w Wiedniu, pierwszą myślą, która przychodzi jest to, że Piotr Nowak brał udział w I wojnie światowej. Mundur wojsk monarchii austro-węgierskiej. Z drugiej strony w czasie trwania działań wojennych urodziło się mu dwoje dzieci. Żołnierze może i dostawali urlopy, ale nie aż długie, by dotrzeć do domu, pobyć z rodziną i wrócić na front. Być może jest to zdjęcie wykonane jeszcze przed emigracją do Kanady.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

,
Piotr Nowak zmarł w 1946 roku, pozostała po nim cenna pamiątka, jego kenkarta, wydana podczas okupacji niemieckiej.


Stanisława Woś z domu Nowak.

Stasia urodziła się 3 czerwca 1927 roku, była najmłodszym dzieckiem Piotra i Katarzyny Nowak Jej rodzice posiadali małe gospodarstwo rolne, Stasia pomagała rodzicom w polu i w domu. Chodziła do miejscowej szkoły powszechnej, nie zachowały się jednak żadne świadectwa z tego okresu, kiedy miała 12 lat wybuchła II wojna światowa. Z okresu jej dzieciństwa nie przetrwało wiele wspomnień, kilka, o których często wspominała zostało jednak zapamiętane w rodzinie. Z wielkim żalem opowiadała o stracie swojej przyjaciółki i sąsiadki, żydówce Blinie. Innym wspomnieniem, które mocno utkwiło w pamięci z okresu okupacji, było wspomnienie jak to wraz z siostrą Heleną znalazły w polu, jak się okazało czaszę spadochronu, nikt nie wie, skąd tam się wziął, ale Stasia zapamiętała, że z tego białego materiału, zostały im uszyte piękne koszule. Bardzo ciekawą informacją jest ta, że przed wybuchem wojny, jak i w czasie okupacji niemieckiej, w części ich rodzinnego domu funkcjonował wiejski sklepik. Nienadowcy gospodarze mogli w nim nabyć towary potrzebne w domu i na gospodarstwie. W czasie okupacji można było w sklepiku zamienić np. jajka na niemiecką porcelanę, kilka sztuk takiej przechowywana jest do dziś w rodzinnym domu, a dzięki udostępnieniu ich zdjęć, przez p. Katarzynę, wnuczkę Stasi, możemy je pokazać poniżej.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
Starsze rodzeństwo Stasi, jedno po drugim opuszczało dom rodzinny, w nim pozostała Stasia z rodzicami. W roku 1947 wyszła za mąż za Władysława Wosia. Władysław ze Stanisławą przejął gospodarkę, a że gospodarzem był dobrym było to na wsi widać. Jego wielką miłością były konie, miał ich dwa, były bardzo zadbane i dobrze prowadzone. Przy każdej okazji brały udział w paradach Banderii nienadowskiej, przy różnych uroczystości kościelnych jak wizyty biskupie, prymicje kapłańskie, czy też wiejskie dożynki.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
W latach 60. tych w Nienadówce zaczęto wznosić murowane domy z cegły, cegła powstawała w małych rodzinnych wytwórniach, najpierw kopano glinę, z której cegłę wyrabiano. Wyrobioną z niej cegłę suszono specjalnie w tym celu wybudowanych, przewiewnych szopach. Po wysuszeniu, wypalano ją w cegielniach na Trzebusce lub w Sokołowie. U Wosiów było podobnie, powyżej na zdjęciu widzimy taką szopę – suszarnię, która znajdowała się przy głównej drodze. Z takiej to właśnie, własnoręcznie wyrobionej cegły, Władysław Woś wybudował dom dla swojej rodziny. Z domem tym są związane początki Spółdzielni Zdrowia w Nienadówce. Spółdzielnię Zdrowia założono w Nienadówce pod koniec października 1962 roku, zarząd Spółdzielni wynajął część wybudowanego domu od Władysława Wosia na dwa gabinety, w jednym pomieszczeniu przyjmował lekarz ogólny, w drugim dentysta.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
W końcu lat 60. tych oddano do użytku budynek ośrodka zdrowia, lekarze znaleźli w nim dom i pracę, pacjenci właściwą opiekę. Pracę znalazła tam również Stanisława, zajmowała się dbaniem o porządek w nowym ośrodku zdrowia. Obowiązki swoje wykonywała solidnie, o czym świadczyły otrzymane dyplomy, wzorowego pracownika.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
Stanisława wraz z mężem Władysławem Wosiem prowadzili swoje gospodarstwo rolne, pomagała im, w tym córka Zofia. Zofia wyszła za mąż, a kiedy wraz z mężem wyprowadziła się do swojego nowo wybudowanego domu, w starym z dziadkami mieszkała nadal ich wnuczka Kasia. To jej dziadkowie przekazali swoje gospodarstwo rolne, które po części, ona prowadzi do dziś.

Kończąc tę krótką historię o przyjaciółkach, Stasi i Blimci, myślę, że choć już nie ma obydwu wśród nas, obie są teraz znów razem, spokojne i zadowolone.

Zdjęcia przedstawione w materiale pochodzą z albumu rodzinnego Stanisławy i Władysława Wosiów do którego serdecznie zapraszam i polecam. Znajdziecie tam ponad 100 zdjęć obrazujących życie ludzi, których przedstawiliśmy powyżej.

Dziękuję bardzo też za tę historię tym, którzy przyczynili się do jej powstania i przypomnienia:

Sandra Di Sano
Katarzyna Filip
Ela Motyl


powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Piotr Nowak z małżonką Katarzyną, oraz ich córka Stanisława z mężem Władysławem Wosiem spoczywają na cmentarzu parafialnym w Nienadówce.



przyg: Bogusław Stępień

Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013