Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Bęben Antoni - kolejna odnaleziona ofiara


Smoleńsk 1942
Antoni, najstarszy syn Wawrzyńca Bębna i Katarzyny z d. Chorzępa, urodził się 28 kwietnia 1884 roku w Nienadówce. Rodzina mieszkała pod ówczesnym nr. domu 334. Dwójka ostatnich dzieci urodziła im się pod nr. domu 564. Antoni miał w sumie siedmioro rodzeństwa, trójka z nich zmarła jednak we wczesnym dzieciństwie:
  • Marcin - 4 listopad 1885r. Ślub Z Anną Maksym 12 list. 1919.
  • Anna - 21 listopad 1887r. - 21 styczeń 1896r.
  • Wojciech - 18 kwiecień 1890r. - 24 luty 1896r.
  • Agnieszka - 24 listopad 1892r. - 8 marzec 1894r.
  • Maria - 30 styczeń 1895r. - 9 luty 1896r.
  • Jan - 27 styczeń 1897r. (nr d. 564)
  • Maria - 25 sierpień 1899r. (nr d. 564) (ślub 13 lipca 1922)
Brat Antoniego Marcin, ożenił się 12 listopada 1919 roku z Anną Maksym zam. pod nr. d. 546, małżeństwo prawdopodobnie bezdzietne. Najmłodsza siostra Antoniego, Maria Bęben, zawarła związek małżeński 13 lipca 1922 roku z Wojciechem Biernatem, synem Łukasza i Katarzyny z d. Ożóg, zamieszkałym w Nienadówce Dolnej pod nr. domu 442. Małżeństwo prawdopodobnie bezdzietne.

Zagadką jest Antoni Bęben urodzony w Nienadówce 28 kwietnia 1884 roku. W księgach kościelnych prócz adnotacji o jego urodzeniu i śmierci nic więcej nie ma. Zastanawiam się czy był mieszkańcem Nienadówki, czy też wyjechał z niej jak wielu innych w poszukiwaniu lepszego życia.

powiększ zdjęcie

Wiek Antoniego Bębna w chwili śmierci to 58 lat, wyklucza to raczej wojsko, być może służył w policji, lub był zwykłym cywilnym uciekinierem, który znalazł się w nieodpowiednim miejscu. Wbrew powszechnej opinii w sowieckich obozach byli przetrzymywani i mordowani również cywile. Nieznany Katyń 1941.

Łudziłem, się, że odnajdę personalia Antoniego Bębna, w polskojęzycznej "gadzinówce" niemieckiej jakim był Kurier Kielecki z 1943 roku, bo to tam były zamieszczane listy pomordowanych i opisy delegatów na miejsce zbrodni, w tym i polskich. Niestety, jego nazwiska tam nie ma. Jedynym plusem tej lektury, to fakt, że z żadnej innej nie dowiedziałem się o tej historii, jak z tej niemieckiej polskojęzycznej gazety. Polecam.

Póki co pytaniem bez odpowiedzi jest, jaką rolę pełnił Antoni Bęben w Smoleńsku i czy faktycznie był w niewoli sowieckiej? Nigdzie indziej nie odnalazłem śladu po tym człowieku, prócz tego zawiadomienia parafii w Nienadówce przez władze III Rzeszy. Ówczesny proboszcz parafii Ks. Michał Bednarski (1935-1952) odnotował ten "zgon" na marginesie "księgi chrztów". Brak jest odnotowania jego śmierci w księdze zmarłych z roku 1942. Trochę dziwię się, że faktu tego proboszcz nie wspomniał wprowadzonej przez siebie Kronice parafialnej, choć umieszczał w niej dużo mniej istotne informacje.

Kluczową informacją jest tu data 13 maj 1942 roku z niemieckiego zawiadomienia. Mordy sowieckie miały miejsce w 1940 roku, przez Niemców zbiorowe mogiły zostały odkryte w kwietniu 1943 roku, skąd więc 13 maja 1942 rok w przypadku Antoniego Bębna?

Jest pewien ślad i wytłumaczenie, znalazłem je w artykule pt. To ja odkryłem groby zamordowanych w Katyniu. Relacja ostatniego żyjącego świadka. Czytamy tam:

(..) Na początku lipca 1941 roku wojska Wehrmachtu starły się z Armią Czerwoną w okolicach miasteczka Smoleńsk. Niemcy liczyli na łatwe zwycięstwo i dalszy błyskawiczny marsz na wschód, ale Armia Czerwona przez miesiąc stawiała skuteczny opór. Miejscowość bardzo ucierpiała w wyniku działań wojennych. Do Smoleńska skierowano grupę robotników przymusowych z okupowanych przez III Rzeszę terenów. Jednym z nich był Henryk Troszczyński. Na miejsce przybył koleją wraz z 34 innymi Polakami. Ubrani byli w niemieckie płaszcze, na głowach mieli furażerki, a na ramieniu białe opaski z napisem oznaczającym robotników przymusowych. Zatrudniono ich do remontu stacji kolejowej, a następnie przerzucono do Katynia, na uroczysko Kozie Góry, żeby budowali baraki dla niemieckich żołnierzy wracających z frontu wschodniego. (..)

To kolejny mały kamyczk, mały ślad na drodze do wyjaśnienia tej ciekawej choć tragicznej historii. Antoni Bęben nie był ofiarą "rozkazu Stalina", był raczej ofiarą niemieckiej machiny okupacyjnej.

powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie


przyg. Bogusław Stępień


Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013