Czytając powyższe wiadomości przypomniał mi się materiał o p. Franciszku
Chorzępie, którego fragment przywołam poniżej.
(..) Również szkolenia bojowe, jak też programu tajnego nauczania z zakresu szkoły średniej prowadzone były u Franciszka Chorzępy, gdzie mieścił się sklep spółdzielczy w
Nienadówce Dolnej, co do pewnego czasu, ułatwiało kamuflowanie uprawianej faktycznie działalności. Działalność konspiracyjna była tam prowadzona do czasu zagrożenia "wsypą" O
zaistniałym niebezpieczeństwie dowództwo placówki zostało poinformowane przez zakonspirowaną i współpracującą z AK tłumaczką ze sztabu niemieckiego mieszczącego się w ośrodku w
Górnie. Nazywała sie Zuzanna Zarzycka, to ona przekazała sygnał,
że dotychczasowy lokal konspiratorów przestał być bezpieczny. Dwaj donosiciele z Nienadówki przyszli do sztabu w Górnie donieść, że odbywają się tam zebrania, że przychodzi na nie
około stu osób i że nocą wszystkich można wyłapać. (..)
przyg. Bogusław Stępień
|