Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Piela Stanisław


robotnik przymusowyy.
   Stanisław Piela urodził się 4 lutego 1919 roku w Nienadówce, w domu oznaczonym wówczas numerem 421. Był synem Jakuba i Marianny zd. Woś. Miał troje starszego rodzeństwa: Józefa (1909-1922), Annę (1910-2002), Jana (ur. 1912) oraz młodszą siostrę Helenę (ur. 12.03.1923). Z siostrą Anną spotkaliśmy się już wcześniej na naszej stronie przy okazji artykułu o Stanisławie Chorzępie - jednym z założycieli zespołu muzycznego „Donaldy”. Do siostry Anny jeszcze powrócimy w dalszej części. powiększ zdjęcie


   Na pierwszy ślad Stanisława Pieli natknąłem się podczas opracowywania dokumentów pozyskanych z Arolsen Archiwum - największego na świecie archiwum poświęconego ofiarom nazistowskich prześladowań w czasie II wojny światowej. Z zapisów wynika, że Stanisław został wywieziony na roboty przymusowe do Austrii, w okolice Bischofshofen, gdzie przebywał w latach 1943-1948. Trudno dziś powiedzieć, dlaczego nie wrócił do kraju po wojnie, jak wielu innych robotników z terenów III Rzeszy.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Dokumenty z Archiwum Arolsen opisują w wielkim skrócie losy Stanisława Pieli z Nienadówki, który przez Austrię trafił ostatecznie do Anglii. Materiały te stanowią zapis z przesłuchania - prawdopodobnie przeprowadzonego przez urzędnika alianckiej komisji zajmującej się pomocą byłym robotnikom przymusowym i więźniom, wracającym do domów lub decydującym się na emigrację.

Z dokumentów wynika, że Stanisław Piela w latach 1937-1943 mieszkał w Nienadówce i pracował w rolnictwie. Został aresztowany nocą w swojej rodzinnej miejscowości, a następnie przewieziony do Rzeszowa. Stamtąd, przez Kraków, Wiedeń i Innsbruck, trafił do miejscowości Bischofshofen w Austrii.

Najciekawszy wpis, rzucający światło na jego dalsze decyzje, znajduje się na ostatniej stronie protokołu - w punkcie 26.

Na pytanie przesłuchującego, dlaczego nie chce wracać do Polski, Stanisław Piela odpowiedział że:

Obawia się wracać do Polski, ponieważ słyszał, że osoby takie jak on - po powrocie - są natychmiast wywożone na Syberię do obozów (ZSRR). Dlatego wolałby udać się do Anglii.

Za tłumaczenie dziękuję p. Andrzejowi Nawłoka

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

   Rodzina Pielów mieszkała w Nienadówce Dolnej, w części wsi zwanej „w końcu” lub „na Majdanie”. Dzieci wychowywane były w surowej, patriarchalnej atmosferze, gdzie zdanie ojca było prawem. Stanisław od najmłodszych lat pracował ciężko w gospodarstwie. Był silny i zręczny, lecz jego największym nieszczęściem było to, że urodził się niemy. Mimo że słyszał i rozumiał, miał trudności z czytaniem i pisaniem - jedynie podpisywał się, co widać na dokumentach z Arolsen. W domu nie liczono się z jego zdaniem; był po prostu „od roboty”.

   W czasie niemieckiej okupacji młodzi ludzie z Nienadówki i z okolicznych wsi byli systematycznie wywożeni na roboty przymusowe. Gdy brakowało ochotników, sołtysi na polecenie władz okupacyjnych sporządzali listy „do wyjazdu do Reichu”, a z czasem pojawiły się też zwykłe łapanki. Na listach znajdowała się zazwyczaj biedota, której nie było stać na „wykup”, choć bywali i tacy, którzy potrafili się wywinąć.

   W 1943 roku, niedługo po tragicznej pacyfikacji Nienadówki, na jednej z takich list znalazła się Helena - siostra Stanisława, najmłodsza córka Jakuba Pieli, wtedy bardzo młoda, miała dwadzieścia lat. Była oczkiem w głowie ojca, szykowaną do małżeństwa z bogatym gospodarzem z Trzebosi, nazwiskiem Tasior. Nikt dziś niewie czy był to przypadek, czy też ktoś liczył na dobry interes. Wyjazd młodej dziewczyny w nieznane - w głąb III Rzeszy - był dla całej rodziny tragedią. Nikt nie wiedział, czy uda jej się z robót kiedykolwiek wrócić do domu.

   Jakub Piela postanowił działać. Okazją do interwencji było wesele jego starszej córki Anny, która 4 lipca 1943 roku wychodziła za mąż za Wojciecha Chorzępę.
powiększ zdjęcie W opisie tego wesela znalazło się zdjęcie, które już wtedy budziło moje zainteresowanie. Tego dnia na weselu pojawił się niemiecki oficer - zapewne zaproszony przez Jakuba - i to właśnie podczas tej uroczystości doszło do „ubicia interesu”. Niemiec bawił się dobrze, dał się nawet sfotografować z druhnami Anny. Koszt tej zabawy był jednak ogromny. - Helena została w domu, a na roboty do III Rzeszy wyjechał Stanisław, zwany przez rodzinę Stachem-niewomą.

   Stanisław trafił do Austrii, do pracy w tartaku w okolicach Bischofshofen. Wysłał stamtąd nawet list oraz swoje zdjęcia. Największą troską otaczała go siostra Anna - być może dręczyło ją poczucie winy, że to na jej weselu zapadła decyzja o losie brata. Niewiele zostało pamiątek po Stanisławie Pieli. Zostało tylko parę zdjęć i dokumenty z Arolsen, z których wynika, że opuścił Austrię w 1948 roku.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

   Według przekazów rodzinnych, po opuszczeniu Austrii wyjechał do Francji, gdzie przebywał przynajmniej do 1950 roku. Z Francji przesłał swojej siostrze Annie zdjęcie, datowane na ten właśnie rok. Kolejnym etapem był wyjazd do Anglii, o pobycie tam poinformował rodzinę jego kolega, którego poznał na robotach. Siostra Anna, zaniepokojona brakiem kontaktu, poprosiła powiększ zdjęcie
kogoś o pomoc w napisaniu pisma do Konsulatu Polskiego w Londynie z prośbą o wszczęcie poszukiwań. Zarówno jej pismo, jak i odpowiedź z konsulatu zachowały się do dziś. Pojawiają się w nich jednak nieścisłości - według dokumentów Stanisław miał zostać wywieziony już w 1941 roku. Tymczasem z relacji rodzinnych i wspomnień syna Anny wiadomo, że decyzja zapadła dopiero w 1943 roku, podczas jej wesela.


** ** **
Prośba Anny Chorzępa do Konsulatu PRL w Londynie o wszczęcie poszukiwań na terenie W. Brytanii, jej brata Stanisława Pieli.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Nienadówka, dnia 28 maja 1955r.


Do Konsulatu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej Londynie


Anna z Pielów Chorzepa, zamieszkała w Nienadówce Nr d.399, poczta w miejscu, powiat Kolbuszowa, województwo Rzeszów

przedstawia i prosi jak niżej.-


Jakoś w roku 1941 brat mój Stanisław Piela urodzony jako syn Jakuba i Marii z Wosiów liczący obecnie około 35 lat urodzony w Nienadówce, - został zabrany przez okupanta hitlerowskiego na przymusowe roboty do Niemiec, - tam przebywał do kapitulacji Niemiec a po wyzwoleniu nie wiadomo na skutek czyjej namowy wyjechał do Anglii, mimo żeśmy pisali do niego i prosili go aby przyjechał do Polski. -

Brat mój Stanisław, w Polsce przed zabraniem go na przymusowe roboty do Niemiec, do szkoły wogóle nie chodził, pisać nie umie, a jedynie pasł bydło i uważany był częściowo za niedorozwiniętego.

Obecnie brat mój Stanisław Piela przebywa w Anglii i prawdopodopodobnie jak podejrzewać należy w otoczeniu niedobrych ludzi i niedobrego towarzystwa, albowiem pisze listy nie mające nic wspólnego z jego pobytem, pracą zarobkiem i.t.d., nadto co najgorsze, przesyła pod mmoim adresem jako siostry, jak również i pod adres mojej matki Marii Piela w Nienadówce, różne bezwartościowe paczki jak na przykład stare bezwartościowe gazety, książki, wycinanki z gazet lub inne rzeczy, które należy podejrzewać, że są znalezione na śmietniku i.t.d.

Nadto wyjaśniam i podaję, że brat mój coraz to zmienia miejsce pobytu, albowiem w listach pisanych do nas coraz to podaje inny adres.-

Osobiście podejrzewam, że będąc w towarzystwie niedobrego otoczenia nie umiejąc pisać, być może, że ma dobre chęci i chciałby coś dobrego przesłać, jednak na skutek tego otoczenia koledzy jego dobre części lub pieniądze i t.d. od niego zabieraja, a piszą głupie listy imieniem brata i posyłają imieniem brata różne bezwartościowe rzeczy narażając na szkodę nas przez opłacanie cła od nadsyłanych paczek, których wartość nie pokrywa otrzymywanych paczek. -

Pozwolę sobie na treść powyższego zapodać kilka adresów mego brata a to:
1. Stanisław Piela Abby Hostel Birmingham RD Rediteh Wores England
2. Stanisław Piela Marlem Hall Hostel Bladspole RD Wores England
i znowu
3. Jak pod 1/

Wobec powyższego proszę uprzejmie


Wysoki Konsulat Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej


o zbadanie mych powyższych zapodań przez wezwanie mego brata do przesłuchania do Konsulatu i wybadanie go, czy osobiście pisze do nas, oraz czy osobiście przesyła paczki, względnie kto mu to czyni, gdzie pracuje w jakim zawodzie, co zarabia i wogóle jak przedstawia się jego stan umysłowy i zdrowotny. -

Za powyższe serdecznie dziękuję.-


/Anna Chorzępa/



** ** **
Odpowiedź Konsulatu PRL w Londynie na prośbę Anny Chorzępyo wszczęcie poszukiwań na terenie W. Brytanii, jej brata Stanisława Pieli.

powiększ zdjęcie

KONSULAT GENERALNY POLSKIEJ RZECZYPOSPOLITEJ LUDOWEJ
CONSULATE GENERAL OF THE POLISH PEOPLE'S REPUBLIC IN LONDON
Nr. R.393/5309/11/55 KS/EX

1 9, Weymouth Street
London W. 1
Tel.: LANgham 4324
22 października 1955 r.

Ob. Piela Maria
Nienadówka Nr 421
pow.Kolbuszowa, woj.Rzeszów.



W odpowiedzi na list Obywatelki z dnia 23.9.1955 r. Konsulat Generalny P.R.L. w Londynie zawiadamia, że wysłał 2 listy polecone do syna Obywatelki - Stanisława Piela z prośbą o przybycie do tut. Urzędu. Jeden z listów został zwrócony przez pocztę z adnotacją "adresat nieznany". Z tego wynika, że syn Obywatelki nie mieszka już pod podanym adresem a tut. Urząd nie posiada możliwości ustalenia jego aktualnego adresu.

W związku z powyższym Konsulat Generalny uważa, że po otrzymaniu listu od syna winna Obywatelka napisać do niego list i polecić mu zgłosić się w tut. Urzędzie celem wyjaśnienia sprawy wysyłania przez niego paczek dla rodziny.


Stępien Kazimierz - Referent.

** ** **


   Nie wiadomo, czy ostatecznie udało się odnaleźć Stanisława Pielę. Odpowiedź Konsulatu wymijająca, właściwie poszukiwania z rzuciła na barki rodziny, ta nie wiele mogła zdziałać, to był czas, kiedy o wyjeżdzie do Angli mowy nie było. Ostatnią wiadomością o Stanisławie Pieli, jaka dotarła do rodziny, była wiadomość o jego śmierci. Zmarł nagle - gdzieś na poczcie w Anglii. Smutny i nieszczęśliwy koniec Stacha niemowy, cieszę się bardzo, że udało się nam przywrócić pamięć o tym człowieku.

Wszystkich zainteresowanych tą historią odsyłam do albumu rodziny Wojciecha i Anny Chorzępa - 1930-80r.



przyg. Antonina Krznowska
Bogusław Stępień

Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013