Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Starszy ogniomistrz Józef Rzeźwicki


Odznaczony Orderem Virtuti Militari
„Nazywam się Katarzyna Stefanowska, pochodzę z Gołdapi. Szwagrem mojej babci był Józef Rzeźwicki, urodzony w 1900 roku w miejscowości Nienadówka” - tak zaczynał się wpis w dziale Szukam, który zaowocował niezwykłym materiałem, wartym ocalenia od zapomnienia.

Józef Rzeźwicki urodził się 20 stycznia 1900 roku w Nienadówce (dom nr 82), w rodzinie Marcina Rzeźwickiego i Anny z domu Prucnal.

Z opowieści rodzinnych wynika, że miał liczne rodzeństwo, a jego rodzice, posiadający niewielkie gospodarstwo, borykali się z typową dla ówczesnej Galicji biedą. W dzieciństwie spotkała rodzinę tragedia - śmierć matki.

Jako kilkunastoletni chłopiec został powołany do wojska, prawdopodobnie jeszcze w czasie I wojny światowej. Brak bliższych informacji o miejscu jego służby, wiadomo jednak, że wojnę przeżył i po jej zakończeniu zdecydował się zostać żołnierzem zawodowym. Trafił do jednostki stacjonującej w Suwałkach.



W okresie międzywojennym w Suwałkach stacjonowało kilka pułków Wojska Polskiego.
W tygodniku Wiarus - Organ podoficerów wojska lądowego, marynarki wojennej i Korpusu Ochrony Pogranicza z 1937 roku pojawiają się wzmianki o podoficerze Józefie Rzeźwickim, który brał udział w konkursach i łamigłówkach publikowanych w piśmie - prawdopodobnie chodzi właśnie o naszego bohatera.

W 1938 roku, z okazji 20. rocznicy odzyskania niepodległości, Józef Rzeźwicki został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi za zasługi w służbie wojskowej.

W Suwałkach poznał też swoją przyszłą żonę, Władysławę Fiedorowicz, pochodzącą z Budwieci niedaleko Sejn - miejscowości leżącej dziś w pobliżu styku granic Polski, Litwy i Białorusi.


Brak jest pewnych informacji o udziale Józefa Rzeźwickiego w kampanii wrześniowej 1939 roku, jednak jako zawodowy żołnierz z pewnością w niej uczestniczył. Po zakończeniu walk powrócił do Suwałk, gdzie włączył się w działalność konspiracyjną razem ze swoimi szwagrami - również wojskowymi. Po aresztowaniu jednego z nich przez gestapo, Rzeźwicki uciekł do przygranicznej miejscowości Stanowisko nad rzeką Marychą, gdzie schroniła się jego żona z córką Leokadią (ur. 1927).

Wkrótce przedostał się na Litwę, gdzie został aresztowany przez NKWD jako domniemany szpieg. Nie wiadomo, gdzie był więziony. Uwolnienie przyniósł dopiero układ Sikorski - Majski z 30 lipca 1941 roku, który umożliwił Polakom zwolnienie z radzieckich łagrów i tworzenie Armii Polskiej w ZSRR.

Z przekazów rodzinnych wynika, że Józef Rzeźwicki wraz ze szwagrem Janem Młyńczakiem wstąpili do Armii Andersa. Przeszli z nią szlak przez Iran, Palestynę i Egipt, a następnie walczyli we Włoszech. Rzeźwicki uczestniczył w bitwie o Monte Cassino, gdzie został ranny. Za męstwo w walce został odznaczony Orderem Virtuti Militari.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

powiększ zdjęcie Po zakończeniu wojny Józef Rzeźwicki wrócił do Polski. Z zachowanego zaświadczenia wynika, że 11 lutego 1947 roku starszy ogniomistrz Józef Rzeźwicki zarejestrował się w punkcie repatriacyjnym w Gdańsku Porcie, skąd udał się do Suwałk. Tam jednak spotkała go tragedia - jego żona Władysława i córka Leokadia już nie żyły. Córka zmarła w czasie okupacji, a żona kilka miesięcy przed jego
powrotem. Obie spoczywają na cmentarzu w Suwałkach.

Towarzysz broni i szwagier, Jan Młyńczak, pozostał na emigracji. Zmarł w 1953 roku i został pochowany na cmentarzu przy kościele św. Marii Magdaleny w Penley (północna Walia, Wielka Brytania).

Kolejnym śladem potwierdzającym jego losy jest notatka osobowa Józefa Rzeźwickiego znajdująca się w bazie Wojskowego Biura Historycznego) im. gen. broni Kazimierza Sosnkowskiego. Wpis zawiera jego nazwisko, imię ojca, datę i - nieco zniekształcone - miejsce urodzenia. W rubryce „stopień wojskowy” widnieje: sierżant. Dane te najprawdopodobniej pochodzą już z okresu powojennego.

Z zachowanego zaświadczenia wynika, że 11 lutego 1947 roku starszy ogniomistrz Józef Rzeźwicki zarejestrował się w punkcie przyjęcia w Gdańsku Porcie, skąd udał się do Suwałk. Tam szukał żony i córki - niestety obie już nie żyły. Córka Leokadia zmarła podczas okupacji, a żona Władysława kilka miesięcy przed jego powrotem. Spoczywają wspólnie na cmentarzu w Suwałkach.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Jego towarzysz i szwagier Jan Młyńczak nie wrócił do Polski - pozostał na emigracji w Wielkiej Brytanii. Zmarł w 1953 roku i został pochowany na cmentarzu przy kościele św. Marii Magdaleny w Penley (północna Walia).


Po powrocie do kraju Rzeźwicki rozpoczął nowe życie. Zamieszkał w Gołdapi, gdzie podjął pracę w miejscowym ADM-ie. Wkrótce ożenił się ponownie - jego drugą żoną została Teofila Młyńczak, siostra jego pierwszej żony, wdowa po zmarłym na emigracji Janie Młyńczaku. Wspólnie wychowywali jej syna Jana, który nosił imię po ojcu.

Wydawało się, że życie powoli wraca do normalności. Jednak w powojennej Polsce żołnierze Andersa często znajdowali się pod obserwacją władz.
powiększ zdjęcie

Teofila Rzeźwicka


5 marca 1953 roku, w dniu śmierci Józefa Stalina, w kraju ogłoszono żałobę narodową. Józef Rzeźwicki, znany z poczucia humoru, pozwolił sobie wówczas na żart. W gospodzie, pod portretem Stalina, wzniosł toast mówiąc: „Ja Józef i Stalin Józef”. Ktoś doniósł o tym władzom, a niewinny żart zakończył się dla niego rokiem więzienia.

Przerażona represjami żona Teofila spaliła wówczas część jego pamiątek z okresu służby w Armii Andersa. Pozostałe przekazano później do szkolnej izby pamięci, lecz z czasem także zaginęły – w tym mundur i odznaczenia.

Po wyjściu z więzienia Rzeźwicki powrócił do pracy w ADM-ie, gdzie pracował aż do przejścia na emeryturę.

powiększ zdjęcie Obie jego żony - Władysława i Teofila - były siostrami babci pani Katarzyny Stefanowskiej z Gołdapi, która po latach poszukiwań odnalazła ślady „swojego dziadka” w dokumentach i wspomnieniach. Dzięki temu udało się przywrócić pamięć o człowieku, którego losy odzwierciedlają dramatyczne dzieje żołnierzy II Rzeczypospolitej.

Starszy ogniomistrz Józef Rzeźwicki zmarł 22 października 1976 roku. Spoczął na starym cmentarzu w Suwałkach, w grobie wspólnym z żoną Władysławą i córką Leokadią.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Opracowali:
Katarzyna Stefanowska
Bogusław Stępień

Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013