Skąd pomysł na „magazyn u Jana Ch.” Nie podaję tu jego pełnego nazwiska, choć jest to mój stary znajomy jeszcze ze Śląska, zainteresowani będą wiedzieć o kogo chodzi. Otóż Jan
Ch., jak opowiadał, lubi się przyglądać temu co sie dzieje wokół, a kiedy ruszyły prace przy kapliczce to i "kręcił" sie w jej pobliżu zagadując „renowatora”. Widać wzbudził jego
zaufanie, a może był tylko jedynym, który nadawał się do tego, by bez problemu przechować u siebe całą zawartość kapliczki pod dachem?
Początek lutego 2025 roku, remont kapliczki wydaje się być skończony, od około 3 tygodni nikogo przy niej nie zauważono. Drzwi otwarte, wewnątrz białe i gołe ściany. „Okolica”
zastanawia się kto i kiedy uzupełni zawartość kapliczki, skąd takie zawieszenie w czasie po remoncie, mówią, że być może są jakieś plany gminne, o których my niewiemy. Wyposażenie
kapliczki znajduje się nadal u Jana Ch. Obrazy na „oko” całe, nie nam jednak podejmować się ich oceny stanu. Jeden z obrazów, św. Rodziny miał uszkodzoną ramę, drewniany krzyż
jest wyszczerbiony i pęknięty, na pewno wymaga „renowacji”. Nie zważając na procedury „renowacyjne” podjął się tych drobnych naprawy jeden z okolicznych mieszkańców, Piotr K.
Robota wydaje się fachowa, a obraz i krzyż w zadowalającej kondycji, co widać na zrobionych w maju, przeze mnie zdjęciach. „Renowator” może się zdziwić, że ktoś poważył się złamać
jego monopol na wszelkie takie naprawy.
|