Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Zakończono remont kapliczki


w Nienadówce
Duch konserwatora na dobre zawitał do naszej małej ojczyzny - Nienadówki. Niewiele minęło czasu, a znów zostałem zaskoczony kolejną renowacją na terenie wsi. Kolejna kapliczka, kolejny ważny punkt na mapie tym razem Nienadówki Dolnej, zmienił swoje oblicze. Jak do tego doszło? Postaram się w wielkim skrócie to wyjaśnić.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
Kapliczka z obrazem Matki Bożej Leżajskiej, oraz mniejszym, Matki Bożej Częstochowskiej. Kapliczka zbudowana przed I wojną światową przez rodzinę Ożogów, choć opis konserwatorski z 1959 roku mówi o fundacji Tyszkiewiczów. Kapliczka z cegły, kryta dachówką, po 1968 roku, dachówkę zastąpiona blachą. W tym też czasie rozpadający się drewniany parkan został zastąpiony metalowym ogrodzeniem. Kapliczkę okalały trzy dorodne stare drzewa, pierwotnie musiało ich być cztery, po jednym w każdym narożu. Kolejny remont, mocno ingerujący w otoczenie kapliczki wykonano już XXI w. Na zdjęciach z lat 2012/2020 Zniknęły stare drzewa, zastąpiono je popularnymi tujami, zlikwidowano podniszczony metalowy płotek, wokół kapliczki pojawiła się kostka brukowa. I to chyba był najlepszy pomysł, kostka brukowa dobrze komponowała się z biegnącym wzdłuż drogi chodnikiem.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie


Czas remontu.
Rozpoczynający się remont kapliczki w Nienadówce Dolnej był sporym zaskoczeniem dla mieszkańców tej części wsi. Informacja o tym przedsięwzięciu jakoś o uszy nikomu się nie obiła, nikt też nie śledzi wszystkich decyzji podjętych przez UMiG Sokołów Młp., a tę decyzję właśnie tam podjęto. Uchwała Nr LXIII/751/2023 Rady Miejskiej w Sokołowie Małopolskim z dnia 28 grudnia 2023 roku w sprawie uchwalenia budżetu Gminy Sokołów Małopolski na rok 2024.

Przygotowania do remontu dało się zauważyć pod koniec października 2024 roku, poważniejsze prace ruszyły przy listopadowej, dość zmiennej aurze. Przy kapliczce najczęściej pracował jeden „renowator”, czasem, widocznie w razie potrzeby pojawiał się też drugi. Główny wykonawca, okazał się całkiem miłym i chętnym rozmówcą, twierdził, że zna naszą stronę i chętnie udostępni nam
powiększ zdjęcie
zdjęcia wykonane przez niego tak przed remontem jak i w trakcie jego trwania. Z rozmów wydawać się mogło, że ten remont ma podstawy, żeby go uważać za solidnie i fachowo przygotowany. Liczyliśmy nie tylko na zdjęcia dokumentujące stan zastany, ale i jakiś dziennik przygotowanych i wykonanych prac. Ba, również interesującym byłby dokument z odebrania wykonanego remontu, na który poszły niemałe pieniążki. Udało się nam tylko pozyskać założenia co do remontu jak i pozyskanych funduszy na ten cel.
      Zakres prac.
  1. Wykonanie badań stratygraficznych.
  2. Usunięcie wtórnych tynków.
  3. Wykonanie odsalania i dezynsekcji ścian.
  4.Wzmocnienie partii wątku o osłabionej strukturze.
  5. Wykonanie niezbędnych przeszyć, kotwień.
  6. Wykonanie izolacji pionowej fundamentu.
  7. Demontaż blachy z dachu, drewnianych okien i drzwi.
  8. Wykonanie koniecznych przemurowań wątku.
  9. Naprawa dachu.
10. Tynkowanie i malowanie kapliczki.
11. Konserwacja elementów metalowych.
12. Uporządkowanie otoczenia kapliczki.

   Wykonawca: Jakub Olszyński Konserwacja Zabytków.
   Całkowity koszt renowacji: 70 120,45 zł.
   Dofinansowanie z funduszu - Polski Ład: 68 718,04 zł.

Środki miały być pozyskane przez ówczesnego burmistrza Andrzeja Ożoga, przy dużej pomocy byłego europosła i senatora RP, Stanisława Ożoga.

Z obserwacji okolicznych mieszkańców z końcem grudnia roku 2024, kapliczka była gotowa, czyli jak mi napisano "zrobiona". Nasza strona z założenia zajmuje się historią Nienadówki i jej mieszkańców i być może trochę to niezręczne, że to my zapytujemy o to, co powinno było być wyłożone mieszkańcom, jak kawa na ławę. Pamiętam jak uroczyste było odsłonięcie po podobnym remoncie kapliczki przy starej OSP w Nienadówce Środkowej i wprowadzenie do niej „nowego obrazu”, tu jakoś zabrakło mi, i osobistości i blasku fleszy. Oczekując na materiały ze strony zleceniodawcy i wykonawcy informujemy, że okoliczni mieszkańcy nie czekając na oficjalne zakończenie remontu, wzięli sprawy w swoje ręce doprowadzając kapliczkę do stanu jaki przedstawię w opisie i na zdjęciach poniżej.


Kiedy ktoś przed remontem zajrzał do kapliczki zobaczył drewniany postument, na którym umieszczony był, jak głosi umieszczony na nim napis - Prawdziwy wizerunek obrazu Najśw. Maryi Panny w Kościele Leżajskim -. Drugim również ważnym wyposażeniem kapliczki, może mniej rzucającym sie w oczy, jest drewniany krzyż. Znajdował się on przymocowany gwoździami na zewnętrznej, północnej ścianie. Podczas przygotowań do remontu, jak nam opowiadał jeden z okolicznych sąsiadów, krzyż był odrywany, przez „renowatora” od ściany szpadlem. Najwidoczniej na wskutek tych mało delikatnych konserwatorskich zabiegów, uległ widocznym na zdjęciach, świeżym uszkodzeniom.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie


Jest rzeczą normalną, że na czas tak gruntownego remontu, krzyż ten jak i całe wyposażenie kapliczki ze zrozumiałych względów musi być z niej usunięte. Tak też postąpiono i w tym przypadku, można było sądzić, że skoro sam budynek jest zabytkiem to i jego zawartość podobnie. Z tego względu można też było się spodziewać, że rzeczy te zostaną należycie zabezpieczone trafią w odpowiednie miejsce na czas remontu.

Dzięki panu „renowatorowi”, dość rozmownemu, choć pojawiającemu się przy kapliczce niezbyt regularnie, udało się zlokalizować zdeponowane wyposażenie kapliczki. Informacja zaprowadziła nas do mieszkającego w pobliżu Jana CH. Na jego podwórku, na gołej ziemi, niczym nieprzykryty stał przez całą zimę, drewniany postument spod obrazu Matki Boskiej Leżajskiej. Były domysły, że do kapliczki być może trafi nowy, ten naruszony zębem czasu nie wyglądał najlepiej. Pozostałe wyposażenie tj. obrazy i krzyż drewniany, miały się dużo lepiej. Zostały złożone w domu Jana Ch., oparte o ścianę czekały na swój powrót do wyremontowanej kapliczki. Piszę obrazy, bo w kapliczce, prócz obrazu Matki Boskiej Leżajskiej, były jeszcze trzy inne mniejsze, stały podobno schowane za tym najważniejszym.
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
Skąd pomysł na „magazyn u Jana Ch.” Nie podaję tu jego pełnego nazwiska, choć jest to mój stary znajomy jeszcze ze Śląska, zainteresowani będą wiedzieć o kogo chodzi. Otóż Jan Ch., jak opowiadał, lubi się przyglądać temu co sie dzieje wokół, a kiedy ruszyły prace przy kapliczce to i "kręcił" sie w jej pobliżu zagadując „renowatora”. Widać wzbudził jego zaufanie, a może był tylko jedynym, który nadawał się do tego, by bez problemu przechować u siebe całą zawartość kapliczki pod dachem?

Początek lutego 2025 roku, remont kapliczki wydaje się być skończony, od około 3 tygodni nikogo przy niej nie zauważono. Drzwi otwarte, wewnątrz białe i gołe ściany. „Okolica” zastanawia się kto i kiedy uzupełni zawartość kapliczki, skąd takie zawieszenie w czasie po remoncie, mówią, że być może są jakieś plany gminne, o których my niewiemy. Wyposażenie kapliczki znajduje się nadal u Jana Ch. Obrazy na „oko” całe, nie nam jednak podejmować się ich oceny stanu. Jeden z obrazów, św. Rodziny miał uszkodzoną ramę, drewniany krzyż jest wyszczerbiony i pęknięty, na pewno wymaga „renowacji”. Nie zważając na procedury „renowacyjne” podjął się tych drobnych naprawy jeden z okolicznych mieszkańców, Piotr K. Robota wydaje się fachowa, a obraz i krzyż w zadowalającej kondycji, co widać na zrobionych w maju, przeze mnie zdjęciach. „Renowator” może się zdziwić, że ktoś poważył się złamać jego monopol na wszelkie takie naprawy.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie
powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Zbliżał się maj, a że kapliczka przynależy do tzw. „kapliczek maryjnych”, zamieszkujące w okolicy panie powzięły decyzję, czas działać. Kapliczka została wysprzątana, stary podest, który zdążył już wyschnąć po zimie, odmalowano na biało, posłuży jeszcze sporo lat. Obrazy z bezpiecznego magazynu u Jana Ch., trafiły na powrót do wnętrza kapliczki. Wszystkie powieszone na ścianach wraz z przystrojeniem, tworzą wyjątkowy klimat. Duży drewniany krzyż wisi znów solidnie przymocowany, na zewnętrznej północnej ścianie kapliczki. Do wnętrza kapliczki zawsze był swobodny dostęp, może dawno temu ktoś zgubił klucze, lub też uważano, że złych ludzi niema zbyt dużo i tu napewno nie trafią. Nikt, raczej też w kapliczce żadnych szkód nie wyrządził, być może nad kapliczką czuwa dobry duch, o którym ja w dzieciństwie słyszałem, że straszył w tej okolicy.

powiększ zdjęcie powiększ zdjęcie

Kapliczka po „renowacji” prezentuje się całkiem fajnie, najmniej podoba mi się pomysł wysypania białym kamieniem otoczenia kapliczki, po kilku latach, napewo nie będzie on tak samo biały. Można tu było pozostawić jednak starą, wyczyszczoną kostkę brukową. Można było też wrócić do pierwotnego wyglądu kapliczki, do odtworzenia uproszczonego w latach 60. tych gzymsu wieńczącego, czy zlikwidowanych głowic pilastrów, ważnych i wartościowych elementów architektonicznych, o których wspominał konserwator zabytków w wykonanej przez siebie - Karcie ewidencyjnej zabytków architektury i budownictwa. Być może środki, o których wspominałem powyżej, były zbyt skromne na takie przedsięwzięcie.

Poczekajmy na dokumentację może ona wyjaśni co autor i wykonawca pomysłu mieli na myśli. Jeżeli tej dokumentacji jednak nie ma, to ja myślę, że za tę wydatkowaną kwotę, znalazłby się we wsi dobry murarz, który ze śwagrem taką kapliczkę w tydzień postawili od nowa. Zostałem też trochę rozczarowany, bo przedmajowe poruszenie w sprawie kapliczki sugerowało mi chęć podtrzymania corocznej majowej tradycji, spiewania pieśni Maryjnych. Poprosiłem o nagranie filmu i zrobienie kilku zdjęć dla upamiętnienia tego wydarzenie, niestety, poinformowano mnie, że aktualnie pod tą kapliczką w maju, „Pieśni Maryjnych” już się nie słyszy.

Mam nadzieję, że temat tego remontu i tych następnych zostanie podniesiony przez indywidualnych mieszkańców, jak i ich przedstawicieli. Tu mam na myśli np. Sołectwo Nienadówka, Fundację ks. Edwarda Stępka czy też zleceniodawców remontu UGiM w Sokołowie Młp. Chętnie poznam wasze zdanie co do wykonania i ostatecznego jego efektu. Poniżej zamieszczam zdjęcia, które możecie zobaczyć tu, lub w większej rozdzielczości w albumie: Remont kapliczki M.B. Leżajskiej - 2024

Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tego materiału.


Od początku

Od początku


przyg. Antonina Krzanowska
Bogusław Stępień

Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013