Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Poeta wspomnień.


"Nowiny Rzeszowskie" (4/5 VI 1960)

Poeta wspomnień

powiększ zdjęcie

Wywiad z Janem Bolesławem Ożogiem

     Jana Bolesława Ożoga odwiedzam w Bobrówce pod Jarosławiem. Okolica przepiękna, stare drzewa, wśród nich porozrzucane chałupy wsi. Nasz pisarz spędza tu wraz z zoną i synkiem wakacje, zresztą bardzo pracowite, bo jak dowiaduje się, wiele pisze i jeszcze więcej pomaga przy pracach w polu. Cel mojej wizyty nieskomplikowany, przeprowadzenie krótkiego wywiadu.

Proszę Pana, może na początek zapytam, w jaki sposób został pan pisarzem?

     Wydaje mi się, że o tym zadecydowało przede wszystkim moje bardzo ciekawe dzieciństwo, które spędziłem na wsi w Nienadówce. Mój ojciec był przez długi czas organistą. Fisharmonia w domu, głos organów, który codziennie słyszałem zza okien, wesela chłopskie, które przechodziły koło naszego domu, plotki sąsiadów i chłopów ze wsi, którzy przychodzili na organistówkę dla przeprowadzenia chrzcin, ślubów, pogrzebów - to wszystko składało się na jakąś szczególną atmosferę, to jakoś oddziaływało na mnie. Kiedy wracam wspomnieniami do tych czasów, to własnie wydaje mi się, że to był olbrzymi material, z którego można czerpać przez długie lata do twórczości i poetyckiej i prozatorskiej. Ojciec ogromnie lubił czytać. Z Ameryki, gdzie jakiś czas przebywał, przywiózł więcej książek, aniżeli dolarów, książek oczywiście w języku angielskim i polskim... powiększ zdjęcie

     W ósmej klasie gimnazjalnej udało mi się jeden wiersz wydrukować w Gazecie Polskiej, w dodatku literackim, który prowadził znany przed wojną, wybitny prozaik, Juliusz Kaden Bandrowski.

     Kaden Bandrowski jest także związany z Rzeszowem. Tak, Kaden Bandrowski urodził się w Rzeszowie, a ja pamiętam go z lat chłopięcych. Kiedy byłem w czwartej gimnazjalnej, przyjechał do Rzeszowa miał odczyt o Żeromskim. Przybyły do sali Sokoła wszystkie szkoły średnie, no a sam pisarz zrobił ogromne wrażenie...

     Później przebywałem w seminarium duchownym, z którego wystąpiłem i znalazłem się w Krakowie, na uniwersytecie, gdzie studiowałem polonistykę. W roku 1935 ukazało się kilka moich wierszy w "Okolicy Poetów", którą wydawał Stanisław Czernik, znany teoretyk i poeta. Te wiersze narobiły dość dużo hałasu, a później już drukowałem i w Tęczy i w innych czasopismach literackich, udało mi się nawet ulokować z wierszami w Pionie" i w Skamandrze".


     Pierwsza książka ukazała się w r. 1937 i zdobyła aż 17 recenzji. To był jak krytyka zauważyła interesujący debiut. Ten pierwszy tomik nosi tytuł "Wyjazd wnuka". W następnym roku, 1938 wyszedł mój Arkusz Poetycki, redagowany przez Józefa Czechowicza.

     Tuż przed wojną w 1939 roku wyszedł trzeci mój zbiorek pt. "Ogier i makolągwa" No, a potem nastąpiła wojna. W czasie okupacji drukowałem wiersze w prasie podziemnej.


     Ten okupacyjny dorobek zebrał Pan w oddzielny tom, wydany po wojnie.

     Tak, to był tomik "Kraj", a jeszcze więcej wierszy ukazało się w większym zbiorze w r. 1947 pt. "Jej Wielki Wóz".

     Po wojnie interesowała mnie proza. W ostatnich latach wydałem pare, tomików wierszy i pare tomów prozy. W 1956 powieść "Ścigani", 1957 powieść "Kula". Dominuje w moich wierszach i w prozie tematyka wiejska.

     Można stąd wnioskować, że przeżycia młodości, ten świat, który Pan świetnie poznał, w którym Pan obracał się przez wiele lat, wycisnął jakieś niezatarte piętno na pańskiej twórczości.

     No chyba tak. Po prostu narosły u mnie te wspomnienia w kształt jakichś obsesji, z których nie mogę się otrząsnąć. Żyję nimi, żyję wspomnieniami, żyje ludźmi, których poznałem. Moje przeżycia, cierpienia, tragedie osobiste, tragedie mojej rodziny, rozmaite smutne przejścia Z okresu młodości - to wszystko materiał związany przede wszystkim ze wsią.

     Wydaje mi się, że rola artysty zmierza do tego, by umiejętnie preparować przeżycia, które się posiada. Z tych materiałów można stworzyć wspaniałą egzotykę psychologiczną. Może ona być odkrywcza literacko.


     Uprawia Pan poezję, prozę, a także, o ile mi wiadomo, dramat. Który z tych gatunków jest Panu najbliższy?

     Wydaje mi się, że zbytecznym będzie zadawanie pytania o związki, jakie łączą Pana z krainą młodości, bo jak już Pan wspomniał, te związki są bardzo mocne i wszechstronne i ciągle stanowią jakiś rezerwuar pamięci, z którego czerpie Pan w swojej twórczości.

Może zapytałbym jeszcze jakie problemy, jakie zagadnienia szczególnie Pana interesują którym Pan daje wyraz w swojej twórczości?


     Wiadomo na ogół, że jestem przedstawicielem autentyzmu literackiego. Nasz program to program, który opiera się na przeżyciach. Podnosimy przeżycie, moment doznania psychologicznego do wyżyn Kanonu. W swoich utworach staram się być jak najbardziej szczery i wykorzystuję materiał i swoich doświadczeń swoich kontaktów z ludźmi, takich, jakie one istotnie były. Jasne jest, że z przeżyć można pisać jeśli się jest pełnym człowiekiem, jeśli można naprawdę dysponować głębokimi doświadczeniami z własnego życia.

     Wydaje mi się, że rola artysty zmierza do tego, by umiejętnie preparować przeżycia, które się posiada. Z tych materiałów można stworzyć wspaniałą egzotykę psychologiczną. Może ona być odkrywcza literacko.


     Uprawia Pan poezję, prozę, a także, o ile mi wiadomo, dramat. Który z tych gatunków jest Panu najbliższy?

     Naturalnie poezja, liryka. To jest domena mojej twórczości. Ale oczywiście sprawy autentyzmu interesują mnie i w prozie, a także ostatnio w dramacie.

     Сzу można zapytać o twórczość dramatyczną?

     Jest to współpraca z Władysławem Dubasem, z którym napisałem dwie sztuki o pozorach historycznych. Pierwszy dramat to dramat o Tyberiuszu, a drugi - to jednoaktówka o Cezarze. I jedna i druga sztuka to portrety tyranów rzymskich. Chcieliśmy przedstawić Rzym w czasach starożytnych mechanizm władzy, okrucieństwo historii, konflikty, w które popadali władcy Romy.

     Czy dramatami tymi zainteresował się jakiś teatr?

     Mam nadzieję, że sztukę "Pasierb Augusta" (o Tyberiuszu) wystawi Teatr im. Słowackiego w Krakowie.

     Nad czym Pan obecnie pracuje?

     Wydawnictwo Literackie puściło w świat tomik poetycki "Pani młoda". Nakładem "Czytelnika" ukazał się zbiór opowiadań pt. "Chustka". Są to portrety chłopów, wydaje mi się psychologicznie interesujące. Krytyka zainteresowała sie obiema pozycjami bardzo mocno.

Z początku roku 1961 powinny dotrzeć do czytelnika: zbiór nowych wierszy "Gdzie powój woła" i tom opowiadań "W mroku wieczornym".

     Siedzę nad trzecim z kolei tomem opowiadań. Zamierzam także zainteresować wydawców książką o zagadnieniach autentyzmu. Znajdą sie w niej moje eseje, artykuły teoretyczne i recenzje, publikowane w prasie.

przyg. Bogusław Stępień


przyg. Bogusław Stępień



About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013