Jednocześnie miała w sobie coś, co trudno zmierzyć czy ocenić w kategoriach materialnych - ogromną, bezinteresowną dobroć. Szczególnie widoczna była ona w relacji z rodziną.
Wychowywała od niemowlęcia Teresę, swoją siostrzenicę, a później troszczyła się również o jej syna, Tomka. Dla nich potrafiła zrobić wszystko - nawet przemierzać wieś w
poszukiwaniu najpotrzebniejszych rzeczy. To właśnie w tej trosce o najbliższych ujawniała się jej prawdziwa siła i sens życia.
Była postacią rozpoznawalną - znali ją nie tylko mieszkańcy, ale i przyjezdni. Wyróżniała się swoją obecnością, sposobem bycia i codzienną wędrówką przez wieś. Dla jednych mogła
być osobą niezrozumiałą, dla innych - symbolem losu ludzi zapomnianych i prostych, a zarazem na swój sposób niezwykłych.
Spoczęła obok swoich najbliższych - ciotek, a zapewne i matki. Pozostała w pamięci jako „Każaczka” - kobieta uboga, lecz obdarzona sercem, które potrafiło dawać więcej, niż sama
posiadała.
|