Niegdyś, w dolinie strumienia, nad którym rozpościera się obecnie Nienadówka (gm. Sokołów Młp., woj. rzeszowskie) szumiały leśne olbrzymy, sędziwe sosny, jodły,
modrzewie, dęby, buki i graby. Tylko niekiedy knieje rozbrzmiewały okrzykami łowców i ujadaniem psów. W tej puszczy którą dużo później nazwano Sandomierską, z upodobaniem polował
król Kazimierz Wielki. W Przyszowie, nie opodal najdzikszych ostępów, miał on swój myśliwski zamek. Wedle legendy i tradycji, gospodarny ten monarcha polecił wytyczyć i wyrąbać w
tutejszych kniejach drogę, która wiodła z Rzeszowa w kierunku Lublina.
Przy tej właśnie drodze, ale znacznie później, bo w XVI w. powstała Nienadówka. Obecnie nienadowianie obchodzą czterechsetlecie swojej wsi. Rocznica ta jest cokolwiek
umowna. Rzeczywiście 14 kwietnia 1595 r. arcybiskup Iwowski Jan Dy- mitr Solikowski konsekrował kościół w Nienadówce, ale świątynia została wybudowana 28 lat wcześniej, w 1567 r.
Z tegoż samego roku datowany jest dokument, w którym Jan Pilecki, dworzanin króla Zygmunta Augusta występuje jako właściciel Łąki, Stobiernej, Sokołowa, Nienadówki, Trzebosi,
Łukawca i Palikówki. Nienadówka musiała więc powstać jeszcze wcześniej, jeśli w 1567 r. była już jedną ze wsi dóbr Pileckich, którzy swoją siedzibę mieli w Łące.
Mogliby też nienadowianie obchodzić swoje czterechsetlecie w r. 2001, bo dopiero w 1601 r. córka i spadkobierczyni Jana Pileckiego Anna, oraz jej mąż Krzysztof Kostka
ufundowali i uposażyli parafię w Nienadówce...
Przez wieki Nienadówka powiązana była rozlicznymi więzami z pobliskim Sokołowem Małopolskim, dla którego prawa miejskie wyjednał Jan Pilecki u Zygmunta Augusta w 1569
r.
Włości sokołowskie, których Nienadówka była częścią, w przeciągu stuleci należały do wybitnych magnackich rodów, Pileckich, Kostków , to pierwsze nazwiska w
Rzeczypospolitej w XVI, XVII XVIII stuleciu. Później przyszli Grabińscy, a po nich ich liczni spadkobiercy.
Przez stulecia niewiele sie tutaj zmieniało, ludzie z pokolenia na pokolenie żyli tak samo, dopiero w XIX stuleciu nastąpiły wielkie zmiany, zniesiona została w 1848
r. pańszczyzna i nastąpiło uwłaszczenie rolników na zimi, którą uprawiali. Powstała pierwsza szkoła, w przyszłości pierwszy szczebel do awansu.
Nienadowianie, pracowici i wytrwall, żyli ubogo, uprawiali niezbyt urodzajne grunty. Świat ich wyznaczały granice wsi. Otwarcie nastąpiło dopiero wskutek emi- gracji
do Stanów Zjednoczonych, która nasiliła się bardzo w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ub. wieku.
Przez kilka wieków istnienia Nienadówki, na kartach dokumentów dotyczących tej wsi, przewijają się te same nazwiska, najczęściej spotyka się Ożogów, Nowaków, Chorzępów, Szczygłów,
Motyll i innych.
Wygląd tej ws! zmieniły dochody z uprawy truskawek, która rozwinęła się tutaj na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. W słoneczne, letnie dni nad
Nienadówką unosi się aromatyczny zapach truskawek, które tu się zbiera. Za pieniądze z truskawek wieś się przebudowała z drewnianej na murowaną, wypiękniała. Prawie w każdym
gospodarstwie jest ciągnik. Jak wszyscy rolnicy, nienadowianie z trudem przystosowują się do wolnego rynku. Są we wsi ludzie przedsiębiorczy i energiczni, którzy założyli
mleczarnię, żeby przetwarzać mleko sprzedawane przez tutejszych rolników. Współcześnie, najznamienitszym obywatelem rodem z Nienadówki był zmarly W 1991 r. poeta Jan Bolesław
Ożóg. Po wojnie osiadł on w Krakowie, ale strony rodzinne zawsze były mu bliskie.
KRZYSZTOF SZELIGA
|