Osobowość Roku - 2022

Nienadówka 1980 - wystawa

Foto zmiany

Losowy album


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam

Bitwa pod Nienadówką - 1914


„Bitwa na plebańskich polach”
Bitwa pod Nienadówką, stoczona 8 października 1914 roku i zapamiętana lokalnie jako „bitwa na plebańskich polach”, była jednym z licznych epizodów I wojny światowej, które rozegrały się na ziemi rzeszowskiej. Choć miała charakter lokalny, na trwałe wpisała się w dzieje miejscowości, pozostawiając po sobie ślady, które z biegiem lat niemal całkowicie zatarły się w zbiorowej pamięci.

Z okresu wielkiej wojny zachowało się jednak kilka przekazów i wspomnień. W opracowaniu Zarys dziejów Nienadówki do 1937 roku czytamy, że wojska austro-węgierskie zarekwirowały dwa dzwony kościelne - największy, zakupiony u Hilzera, oraz mniejszy, pęknięty, lecz zabytkowy, pochodzący prawdopodobnie z 1638 roku. Wojska rosyjskie zabrały natomiast z kościoła duży, ozdobny dywan. Autor wspomina również o niewielkiej potyczce wojsk rosyjskich i austriackich, do której doszło na polach plebańskich, w pobliżu szosy.

O „bitwie na plebańskich polach” pisał także Jan B. Ożóg w pracy Zarys dziejów Nienadówki - historia prawdziwa, lokując jednak to wydarzenie w roku 1915. Według jego relacji, gdy w 1915 roku armia austro-węgierska rozpoczęła odwrót na południe w wyniku rosyjskiego kontrataku spod Lublina, na szosie od strony Sokołowa pojawiły się oddziały obu walczących armii. Na polach plebańskich miało wówczas dojść do krwawej potyczki, w której poległo kilku rosyjskich żołnierzy. Artyleria rosyjska ostrzelała wieś, lecz - jak podaje autor - obyło się bez większych zniszczeń i pożarów. Śladami tego epizodu miały pozostać jedynie leje po pociskach, m.in. w ogrodzie Bartłomieja Nowińskiego.

Pojawia się tu jednak istotna zagadka historyczna. Bitwa z 8 października 1914 roku znajduje potwierdzenie w źródłach wojskowych i parafialnych, natomiast kontratak wojsk rosyjskich faktycznie miał miejsce w roku 1915, kiedy to Rosjanie zajęli Rzeszów. Jan B. Ożóg, urodzony w 1913 roku i mieszkający z rodziną w starej organistówce nieopodal miejsca walk, znał te wydarzenia zapewne z rodzinnych przekazów i relacji naocznych świadków. Nie można zatem wykluczyć, że zawierucha wojenna przetoczyła się przez Nienadówkę dwukrotnie - w 1914 i ponownie w 1915 roku.

Walki 8 pażdziernika 1914 roku toczyły się na polach oraz w zabudowaniach wsi, z udziałem wojsk austro-węgierskich - w tym oddziałów Deutschmeistera - oraz armii rosyjskiej. Starcie pociągnęło za sobą ofiary śmiertelne. Polegli żołnierze oraz ci, którzy zmarli w wyniku odniesionych ran i chorób, zostali pochowani na cmentarzu parafialnym w Nienadówce.


Z zapisów parafialnych wynika, że w samej bitwie z 8 października 1914 roku zginęło trzech żołnierzy - dwóch pochodzenia bośniackiego oraz jeden nierozpoznany. Obecność wojsk i działania wojenne przyniosły jednak znacznie tragiczniejsze skutki, dotykając także ludność cywilną. W Nienadówce oraz miejscowościach przemarszu wojsk, takich jak Trzebuska, Sokołów czy Trzeboś, odnotowano liczne zgony spowodowane zakaźną dezynterią (czerwonką).

W samej parafii Nienadówka w 1914 i 1915 roku na tę chorobę zmarło kilkadziesiąt osób. Zarazę przywlekło wojsko - pierwszymi ofiarami byli dwaj żołnierze armii austro-węgierskiej: Ferenz Futner i Alfred Hellman, którzy zmarli 15 i 16 września 1914 roku.

  • † 8 X 1914 - żołnierz nieznany


  • † 15 IX 1914 - Ferenz Futner - katolik
  • † 16 IX 1914 - Alfred Hellman- (Ślązak) - ewangelik


  • † 20 X 1914 - Jan Janowski - katolik - lat 37. Pochodził z miejscowości Nawsie pow. Ropczyce. Zmarł na zapalenie płuc (Pneunomia).


  • † 22 X 1914 - Antoni Kaprda - lat 21 - katolik




Szczegółowa analiza ksiąg parafialnych, przeprowadzona dzięki pomocy redakcyjnego kolegi Adama Sawki, pozwoliła uściślić listę ofiar śmiertelnych. Okazało się, że zgony poległych żołnierzy były odnotowywane w co najmniej dwóch różnych księgach parafialnych, niekiedy pod odmiennymi datami.

Najciekawszym wpisem okazuje się ostatni wpis z 1914 roku uczyniony przez ks. Ludwika Bukałę miejscowego proboszcza w grudniu. W spisie tym pominięto żołnierza nieznanego, prawdopodobnie rosyjskiego, oraz Jana Janowskiego - polskiego cywila, woźnicę służącego przy armii austro-węgierskiej. Zapis ten mógł powstać przy okazji wtórnego pochówku żołnierzy już na cmentarzu w Nienadówce, na co wskazuje adnotacja mówiąca, że:

Na wskutek wojny zmarli c.et.er żołnierze w gminie Nienadówka
i tu zostali pochowani.



Lista ofiar obejmuje:
  • Ferenza Futnera († 15 IX 1914), zmarłego na dezynterię,

  • Alfreda Hellmana († 16 IX 1914), ewangeika pochodzącego z Bielic na Śląsku, również ofiarę dezynterii,

  • Joso Petrowicia († 8 X 1914), 21-letniego katolika z Kamenicy koło Sarajewa w Bośni i Hercegowinie.

  • ☽ Sabana Alicaića († 8 X 1914), muzułmanina z miejscowości Trźac, gmina Cazin w Bośni i Hercegowinie.

  • Antoniego Kaprdę († 22 X 1914), 21-letniego katolika.


Dziś po mogiłach żołnierzy poległych pod Nienadówką nie pozostał żaden widoczny ślad. Zatarł je upływ czasu, zmiany krajobrazu oraz brak trwałego upamiętnienia. Przywołanie ich nazwisk i losów stanowi symboliczny powrót do zapomnianych grobów - cichy gest pamięci wobec ludzi, którzy spoczęli w nienadowskiej ziemi bez pomników i bez świadków, lecz nie bez historii.


 Mapa rosyjska z zaznaczonymi pozycjami wojsk carskich z przełomu 1914/15 roku.
Na mapie strzałkami oznaczyłem Nienadówkę i potok Świerkowiec.

Opis wydarzeń związanych z bitwą pod Nienadówką został opracowany na podstawie relacji i zapisów z działań wojennych prowadzonych w Nienadówce i jej okolicy w początkowym okresie I wojny światowej. Materiały te pochodzą z publikacji wydanych pierwotnie w języku niemieckim, dostępnych w cyfrowych archiwach wojskowych. Przedstawiony tekst stanowi wolne tłumaczenie wybranych fragmentów i może nie oddawać ich treści dosłownie. W celu zachowania rzetelności do opracowania dołączono skany stron z zaznaczonymi fragmentami oryginalnych źródeł.

Dla wszystkich zainteresowanych badaczy warto wskazać zasoby Cyfrowej Biblioteki Ministerstwa Obrony Republiki Czeskiej, w których znajduje się wiele podobnych dokumentów dotyczących działań wojennych z okresu I wojny światowej.



** ** **



źródło:
Czyny i losy 4 Pułku Piechoty Hoch - und Deutschmeister, zwłaszcza w czasie wojny światowej.
Autor: Hoen, Maksymilian von Ritter Waldstätten-Zipperer, Josef Seifert.
Wydawca: Austriacka Drukarnia Państwowa, 1928

BITWA POD NIENADÓWKĄ

(8 października 1914 r.)

Niewielkie potyczki z 7 października zostały wywołane przez rosyjskie oddziały kawalerii, które nacierały na centrum 4. Armii - Korpus Wiedeński - w rejonie Rzeszowa i Głogowa, po czym wkrótce się wycofały.

Wszystkie napływające doniesienia wskazywały jednak, że silniejsze siły rosyjskie przygotowywały się do poważniejszego oporu w okolicach Łańcuta oraz na wzgórzach położonych za rzeką Trzebośnicą, przepływającą przez Medynię Głogowską. Celem tych działań było umożliwienie rosyjskim kolumnom zaopatrzeniowym, uwięzionym w dolinie Sanu, wycofania się za rzekę.

Marsz 8 października wiódł początkowo przez Głogów. Na dużym rynku stał opuszczony Pomnik
Grunwaldzki. Ludność, obawiając się Kozaków, pozostawała w ukryciu. Jedynie nieliczni Żydzi wychodzili z domów, lamentując. Aby chronić swoje obejścia przed rabunkami, mieszkańcy umieszczali nad drzwiami obrazy religijne - nie byli w tym względzie wyjątkiem również Żydzi.

Około godziny trzynastej pułk rozmieścił się w pobliżu wjazdu do Stobiernej. Po prawej, lewej i na wprost rozlegał się grzmot rosyjskiej artylerii oraz ogień bratnich baterii. Chmury ponownie przyniosły ulewny deszcz. Dwie baterie haubic polowych opuściły miasto, zajmując nowe pozycje ogniowe. Podczas gdy 3. batalion pozostał w odwodzie dywizji, pozostałe dwa bataliony wkroczyły do miasta, gdzie stacjonowały już 10. pułk strzelców oraz 1. pułk bośniacki. Sztab dywizji ulokował się w gospodzie i wydał rozkaz ataku, zgodnie z którym północna flanka przeciwnika miała zostać uderzona od strony Nienadówki przez oddziały bośniackie oraz jednostki Deutschmeistera.*

Przygotowania do natarcia nie miały charakteru pośpiesznego. Chodziło bowiem o zapewnienie artylerii odpowiedniego czasu na działanie oraz umożliwienie pozostałym oddziałom oderwania się od długich kolumn marszowych. Strumień Świerkowiec oferował dogodne warunki do osłoniętego podejścia w rejon planowanego ataku. Oddziały bośniackie miały osiągnąć Wzgórze 254, położone na południe od Nienadówki, a następnie nacierać w kierunku folwarku w północnej części Medyni Głogowskiej. Oddziały Deutschmeistera miały posuwać się lewym skrzydłem, kierując natarcie ku karczmie na zachodnim krańcu Nienadówki. Tam połowa 1. batalionu została rozstawiona w pierwszej linii, natomiast 2. batalion - po lewej stronie - w linii drugiej.

Pozostała część 1. batalionu, czyli 1. i 3. kompania, stanowiła odwód brygady, rozmieszczony na północnym skraju Lasu Cisowiec.

Ogólne wrażenie było jednoznaczne - zbliża się większa bitwa.

Wszystkie znaki zdawały się to potwierdzać: szerokofrontowy ostrzał artyleryjski, wielogodzinne zatory w kolumnach maszerujących oraz brak wozów z zaopatrzeniem. Należało zakładać, że Rosjanie dążyli do udaremnienia odsieczy Przemyśla, który oblegali z całych sił. Od kilku dni wiatr przynosił z południowego wschodu głuchy pomruk - odgłos ciężkich dział walczących o twierdzę.

Grupa uderzeniowa rozpoczęła natarcie około godziny 16.00. Lewe skrzydło bośniackie dotarło aż do kościoła w Nienadówce, podczas gdy prawe skrzydło 1. batalionu Deutschmeistera skierowało swoje uderzenie na północny kraniec cmentarza.

Dalej na lewo posuwała się kolejna grupa dywizji pod dowództwem podpułkownika dr. von Ecchera. Wkrótce oddziały Deutschmeistera znalazły się pod ostrzałem szrapneli. Tym razem jednak szczęście sprzyjało żołnierzom, którzy z chłodnym spokojem kontynuowali natarcie. Rekruci przybyli z 2. Batalionem Marszowym podążali śladem swoich bardziej doświadczonych towarzyszy.

Skręcając nieco w prawo, oddziały przekroczyły wschodnią część Nienadówki. Pociski wybuchały tuż przed liniami piechoty. Odważna postawa kilku podoficerów szybko pomogła opanować niebezpieczną sytuację: w 5. kompanii wyróżnił się sierżant sztabowy Sacher, w 7. - sierżant Redlinger oraz dowódca plutonu Bausback, a w 8. - dowódca plutonu Pelz i kapral Farunek. Na szczęście granaty, padając na miękki grunt, odbijały się, nie wyrządzając większych szkód. Inne świstały tak nisko nad głowami żołnierzy, że wyczuwalne było uderzenie sprężonego powietrza. Jedynie w 7. kompanii, znajdującej się w odwodzie za centrum, rany odniosło trzech żołnierzy. 6. kompania, maszerująca po jej lewej stronie, znalazła się pod pięcioma seriami po cztery granaty każda, które jednak spadły bezskutecznie. Oddział szybko zmienił pozycję.

Nawet zwyczajowy humor Deutschmeisterów ustąpił w tych dniach powadze. Pomimo stanowczych zaleceń dotyczących higieny, wielu młodych rekrutów już w ciągu kilku następnych dni miało odczuć zimną, duszącą dłoń nowego wroga - choroby.

Odznaczeni za walkę pod Nienadówką:

Srebrny Medal za Waleczność I klasy otrzymali: trębacz pułkowy szeregowy Anton Habl; szeregowy Johann Sacher (5. kompania); szeregowy Max Allerhand (7. kompania); dowódca plutonu Johann Bachan (2. kompania); Franz Bausback (7. kompania); kapral Ludwig Farunek (8. kompania); sierżant Karl Friedrich (4. kompania); dowódca plutonu Johann Funda (3. kompania); szeregowy Simon Gavrilla (II batalion WGA); sierżant dr Felix Neudek (3. kompania); dowódca plutonu Wilhelm Pelz (8. kompania); szeregowy Leopold Redlinger (7. kompania).

** ** **




wyjaśnienie:
* "Oddziały Deutschmeistera" - to historyczne jednostki wojskowe związane z Marszałkiem Księciem Erwinem von Lüttichau, znanym jako "Deutschmeister" (Mistrz Niemiecki) w Zakonie Krzyżackim (Towarzystwie Austriackich Krzyżaków).


Szkic 10 w większym formacie.


Mapa okolic Nienadówki z roku 1914, z zaznaczonym wzgórzem 254.
Archiwum Map Wojskowego Instytutu Geograficznego



** ** **

Wieś Nienadówka wspomniana jest również w innej publikacji pt: Historia Cesarsko-Królewskiego Batalionu Polowych Strzelców Kopal nr 10 - 1914-1918.
Autor: Alfred Rost.
Wydawca: Wydanie własne Związku Strzelców Kopal w Wiedniu, 1938



- Jak Rosjanie siali spustoszenie w Austrii -

strona 58

Awangarda, zgodnie z potencjalnym działaniem wroga, zwrócona była na wschód i północ, z FIB nr 17 i 3 nacierającymi na wschód, podczas gdy FIB nr 0 zgrupował się na północny zachód od drogi, aby rozpocząć natarcie na północ. Pozostała część awangardy, bh. Jäger, utworzyła rezerwę, podczas gdy bateria zajęła pozycję na wzgórzach na południe od Nienadówki. Po dotarciu do tego miejsca, gen. por. dr von Eccher zobaczył z dachu pozycję wroga w pobliżu Trzebosi, ale także przyjacielską kolumnę nacierającą na wschód na północ od jego własnej grupy. Batalion zatem skręcił na wschód przez cmentarz i obrał kierunek w kierunku Trzebosi. Skręt był wykonywany bardzo sprawnie, gdy gen. por. dr von Eccher Eccher - mogła być godzina wpół do siódmej po południu - otrzymał rozkaz przez ordynansa, aby osobiście zameldować się u
brygadiera, pułkownika von Bolberitza. Tam otrzymał rozkaz grupowania i dowodzenia atakiem, który właśnie sam wydał.

Po przejściu około 100 kroków drogą Niedadówka - Sokołów, odłamki wroga spadły na batalion, atak pozostał nieskuteczny dzięki przypuszczalnej formacji falowej. O zmierzchu - wzajemny ostrzał stopniowo dobiegł końca - dotarto do nizin wezbranej, bagnistej rzeki.


- Powrót do Tarnowa forsownymi marszami. -

strona 86

O 5:30 rano dotarto do Wólki Grodziskiej; nieprzyjaciel nadal ostrzeliwał opuszczoną już pozycję artylerią, co dowodziło, że ewakuacja umknęła jego uwadze.

O 6:05 rano 5 listopada odwrót został wznowiony, postój na odpoczynek w Bikówce i tam wydano warunki noclegu. Bardzo zmęczony batalion dotarł do swojej kwatery w Nienadówce o 18:30. Noc minęła zupełnie spokojnie.


** ** **

Kolejny wpis o Nienadówce znajdujemy w publikacji pt: Historia Cesarsko-Królewskiego Morawskiego Pułku Dragonów. 1906 - 1918 .
Autor: Ferdynand Schramm-Schliessl von Perstorff, baron.
Wydawca: Wiedeń: typ. Rudolf M. Rohrer, 1933



- 1915 - W ramach 106. Dywizji Kawalerii ITD - od Budzynia do Sanu -

strona 1095

12/5. W dalszym natarciu szwadron minął Rzeszów 12. dnia, dotarł do Nienadówki 13. dnia, a 14. dnia posunął się w kierunku Sanu aż do lasu na zachód od Leżajska, gdzie rozbił obóz. Jednostka rezerwowa dotarła do Sanu naprzeciwko [brakuje lokalizacji].

15/5. Krzeszów. 15. dnia szwadron został przydzielony do 60. Brygady Piechoty, generał von Gruber, posunął się z nim aż do Podklasztoru i pozostał tam do wieczora 18. dnia. - 20. dnia, jako pierwszy ze wszystkich szwadronów Rzeszy Niemieckiej, otrzymał sześć mundurów w kolorze polnym.

Podczas zwycięskiego, czterodniowego natarcia nad San, porucznik hrabia Gudenus i von Jagodics, jako dowódcy bitwy pod Nienadówką,
ponieśli znaczące zasługi i wielokrotnie brali jeńców. Obaj otrzymali nagrody. Kilku podoficerów i poruczników otrzymało stopnie oficerskie w nagrodę za swoje postępowanie w tych dniach, w tym kapral Josef Stanka, dragoni Josef Horak i Ladislaus Doubek. W Podklasztorzu plutonowy Alois Marek, ubrany po cywilnemu, czołgał się pod ciężkim ostrzałem, aby rozpoznać rzekę San i udało mu się zidentyfikować miejsce przeprawy (stopień O2).

** ** **



Nienadówka jako wieś nie posiada wielu udokumentowanych obiektów ani miejsc o charakterze historycznym. Do niedawna również bitwa pod Nienadówką funkcjonowała jedynie jako słabe echo przeszłości, o którym niewiele zachowało się w pamięci mieszkańców.

W wielu miejscowościach napotykam tablice informacyjne, przypominające o lokalnych, dawno minionych, wydarzeniach historycznych. Skłania to do refleksji, czy podobna forma upowszechniania wiedzy o przeszłości mogłaby znaleźć swoje miejsce także w Nienadówce.

Pozwoliłem sobie na niewielką wizualizację takiego rozwiązania. Tablice umieszczone na przykościelnym parkingu, który stanowi część tzw. plebańskich pól, wydają się niemal idealnym miejscem do upamiętnienia wydarzeń z października 1914 roku i przywrócenia im należnego miejsca w lokalnej historii.
Najedź kursorem na zdjęcie.


przyg: Bogusław Stępień

Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap | Withdraw contract
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013