Foto zmiany

Losowy album

Zostań współautorem !

Napisz do nas


Nasze Statystyki Odwiedzin
Hasło - sprawdzam
stat4u

Repatrianci



z Nienadówki
Migracja, emigracja, repatriacja, wszystkie te słowa łączy przemieszczanie się ludności z jednego miejsca w drugie. Po zakończeniu II wojny światowej wszystkie te trzy terminy dotknęły ogromną rzeszę ludzi zamieszkujących byłe ziemie polskie tzw. kresy. Potocznie nazywano to repatriacją, należałoby nazwać to raczej przesiedleniem (często przymusowym), a czasami wręcz wypędzeniem. repatrianci czy wypędzeni trafiali na tzw. "ziemie odzyskane". Wśród żywiołu polskiego na "ziemie odzyskane" trafiła też ludność "rusińska i ukraińska" z terenów polskich Bieszczad. 29 marca 1947r. władze polskie podjęły decyzję o "Akcji Wisła" tj. o przymusowym wysiedleniu, ostatnie wysiedlenia miały miejsce w roku 1950.

Jednocześnie z akcją wysiedleńczą ludności ukraińskiej rozpoczęto w województwie rzeszowskim akcję osiedlania w Bieszczadach ludności polskiej. W czerwcu 1947 roku utworzony został Wojewódzki Komitet Zasiedleńczy, który mianował swoich pełnomocników powiatowych. Do 30 czerwca 1947 osiedlono 6600 osadników, a do 30 lipca – 13 500. Było to dużo mniej, niż zaplanowały władze.

Źródło: Wikipedia


Pytaniem jest, czy do Nienadówki dotarli pełnomocnicy "Komitetu Zasiedleńczego" powiatu kolbuszowskiego i jaki był ewentualny efekt ich agitacji za wyjazdem w Bieszczady. Pewną wzmiankę o ich mizernym efekcie znalazłem w Kronice ks. Bednarskiego", który pod datą 20 maja 1947 roku zapisał:


(..) sołtys gromady Nienadówka, Andrzej Prucnal, otrzymał z gminy Sokołów - wieś telegram, aby 29 maja zwołał zebranie ludzi i wyznaczył gospodarzy do wysiedlenia z Nienadówki w powiat Sanok. Zebranie miało być w sali Społem. Przybyli tylko sołtys i sekretarz. Nikt się nie zjawił. Spisali protokół zebrania i odesłali władzom. (..)

Z zapisków wynika, że chętnych do wyjazdu, w tym przypadku na ziemię sanocką, w Nienadówce władza nie znalazła. Czy aby na pewno?

W ostatnim czasie pozyskałem dokumentację znajdującą się w Arch. Państwowym w Przemyślu, zatytułowaną: "Sprawozdanie z akcji przesiedleńczej w powiecie kolbuszowskim." Z dokumentacji tej wynika, że z Nienadówki jednak wyjechali gospodarze pod Sanok, by zasiedlić ukraińskie wioski.

W powiecie kolbuszowskim do którego wówczas należała wieś Nienadówka Powiatowy "Komitet Osadniczy" powstał już w czerwcu 1945 roku, w piśmie skierowanym do urzędu wojewódzkiego w Rzeszowie, starosta powiatowy, Osetek podaje skład piętnastu członków, "Komitetu", w większości byli oni działaczami Stronnictwa Ludowego. W komisji brak jest przedstawiciela naszej wsi.
  • Osetek Kazimierz - Kolbuszowa - P.P.R.
  • Łagoda Roman - Hadykówka - S.L.
  • Wilk Wojciech - Zarębki - S.L.
  • Sądej Józef - Huta Komorowska - S.L.
  • Pełka Jan - Wola Raniżowska - S.L.
  • Kuryś Marcin - Turza - S.L.
  • Kołodziej Franciszek - Trzeboś - S.L.
  • Białek Andrzej - Kupno - S.L.
  • Borowiec Czesław - Komorów - S.L.
  • Jemioło Adam - Zapole - S.L.
  • Lis Franciszek - Werynia - S.L.
  • Salach Walenty - Kolbuszowa Górna - S.L.
  • Wilk Czesław - Majdan - S.L.
  • Hajnasiewicz Leon - Kolbuszowa - P.P.R.
  • Kozicki Marceli - Kolbuszowa - P.P.R.

W przesłanym wykazie "obywateli", z dnia 13 czerwca 1947 roku, chętnych do przesiedlenia są wymienieni:
  • Sokołów
  • Dec Jakub lat 48, dwie osoby.
  • Dec Julia lat 24.
  • Jarosz Franciszek lat 27, pięć osób.
  • Chorpała Władysław lat 48, siedem osób plus inwentarz.

  • Nienadówka
  • Gwójarz Józef lat 28, dwie osoby.
  • Krawiec Jan lat 26, cztery osoby.

  • Wólka Sokołowska
  • Bęben Jakub lat 40, dwie osoby plus inwentarz.

  • Trzeboś
  • Woś Julia, cztery osoby.

  • Osetek Jan lat 58, cztery osoby plus inwentarz.
  • Stopyra Józef, pięć osób plus inwentarz.

Ze spisu wynika, że z Nienadówki chęć przesiedlenia wykazało dwie rodziny, w sumie sześć osób. Nazwisko Kołodziej nie budzi moich wątpliwości, jednak nazwisko Gwójarz, już tak, ono w Nienadówce nie występowało i nie występuje. Być może była to rodzina wywodząca się z uchodźców, którzy w okresie okupacji niemieckiej znaleźli w Nienadówce schronienie. Z pewnością nie tylko ja, ale też i śledzący naszą stronę, chętnie poznali by te rodziny bliżej. Miło by było opisać jak potoczyły się ich losy na sanockiej ziemi i czy w rodzinnych przekazach przetrwała wiadomość o Nienadówce. Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek wiadomości i materiały mogące nam w tym pomóc, proszę o kontakt.

przyg: Bogusław Stępień

Comments: 0
Comments: 0

About | Privacy Policy | Sitemap
Copyright © Bogusław Stępień - 08/05/2013